I vice versa Lwiczko ;)), ale pracuję nad tym "bezwzgledny", czasami jest mi przykro kiedy orientuję się, że jednak może było zbyt ostro.
Niemniej diametralnie zmienić się to nieprawdopodobne, niezależnie od okoliczności, w tym ew (pozornych) strat własnych.
To tak jakby ktoś zamykał mi usta w pół zdania, nie pozwalał wyrazić tego co czuję i w związku z tym mówił co mam myśleć.
To tak jakby sugerowano i bezwzględnie oczekiwano bezrefleksyjnego i bezwarunkowego posłuszeństwa względem ustanawiającej/go absurdalne (wg mnie) zasady i przepisy, niezależnie czy to polityk, szef firmy, znajomi w realu czy na forum.
Bierna postawa, gdy jest mi dyktowane np. dostosowywanie się do "norm", które uważam za niewłaściwe i ograniczające (w tym naruszające dobro moje i innych), zdecydowanie nie jest możliwa.
Nawet za cenę pewnych (czasem) niedogodności.
Również na forum, i nie uważam, że to tylko forum, bo przecież po drugiej stronie ekranu nie siedzą roboty.
Chociaż w kilku przypadkach może tak, a przynajmniej tak się zachowują jakby byli zaprogramowani :)), ale to nastawieni na cel manipulanci i prowokatorzy, do praktyk których należy mieć zdrowy dystans, by się samemu nie zapętlić :)
Do miłego Lwiczko :)