Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

Previous Topic Next Topic
 
classic Klasyczny list Lista threaded Wątki
8 wiadomości Opcje
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

MaryLou
Ten post był aktualizowany .
Nieeee.....ta choroba sie nie konczy,a przeciwnie. Bedzie sobie z nami juz na zawsze... To juz wiemy;) Bedzie leczona za to...No tak,ale antyszczepionkowcy staną sie teraz antylekarstowcami..:))) Zaczekam,az przetestują leki.. Pewnie skoro sie nie zaszczepili to ustawią sie w kolejce po leki, nie tylko po cynk,czosnek,vit C/natural/,kurkume,lukrecję i cebulę. Tych ostatnich nie neguję,wzmacniaja odpornosc na maksa.  A tak generalnie to zdrowia zycze wszystkim tej jesienio-zimy! Bo wole pielęgnowac zdrowie niz je leczyc...czymkolwiek..

Aktualizacja 8 listopad 2021- nowe leki przeciwwirusowe na COVID-19

Dopuszczono do sprzedaży pierwszy lek na COVID-19. Preparat zawiera molnupirawir i ma postać doustnych tabletek. Produkcją zajmuje się firma Merck, a nazwa handlowa leku to Lagevrio. Na ten  moment lek dopuszczony jest do sprzedaży na terenie Wielkiej Brytanii, jednak prowadzone są już badania pozwalające na dystrybucję tego produktu również w innych krajach. Aby przyspieszyć dostępność molnupirawiru, firma Merck planuje udzielić licencji producentom generyków, co umożliwi produkcję zamienników.

Molnupirawir to lek przeciwwirusowy w formie doustnych tabletek. Substancja ta hamuje replikację niektórych wirusów RNA, w tym koronawirusa SARS-CoV-2. Jak pokazują badania, zmniejsza ryzyko hospitalizacji i zgonów z powodu COVID-19 o ok. 50% u nowo zdiagnozowanych pacjentów wysokiego ryzyka. Jak wynika z prowadzonych badań - lek działa równie dobrze na różne warianty wirusa SARS-CoV-2, w tym także delta, gamma oraz mu. Polska zakontraktowała lek i czeka na decyzję EMA odnośnie dopuszczenia tego produktu leczniczego do obrotu. Przewidywany koszt leczenia jednego pacjenta molnupirawirem to ok. 2,8 tys. zł.

Z początkiem listopada br. do wiadomości publicznej podano także informację odnośnie odkrycia kolejnego leku na COVID-19. Firma Pfizer ogłosiła odkrycie swojego leku PF-07321332. Jak podaje producent, lek działa na zasadzie silnego inhibitora, który ma blokować namnażanie się wirusa SARS-CoV-2. Preparat ma być podawany łączenie ze znanym już lekiem przeciwwirusowym rytonawirem (stosowanym w terapii HIV), terapia ma nosić nazwę handlową Paxlovid i składać się z 3 tabletek przyjmowanych dwa razy dziennie. Na ten moment prowadzone są badania kliniczne, lek nie jest jeszcze dopuszczony do obrotu.


Aktualizacja 23 listopad 2021- EMA dopuszcza do obrotu dwa nowe leki na COVID-19

11 listopada br. Europejska Agencja Leków (EMA) zaleciła dopuszczenie do obrotu w Europie dwóch leków na COVID-19 - Ronapreve (produkowany przez amerykańską firmę Regeneron Pharmaceuticals i szwajcarski koncern Roche) i Regkirona (firmy Celltrion z Korei Południowej). Oba preparaty zawierają przeciwciała monoklonalne. Komitet ds. Leków dla Ludzi (CHMP) Europejskiej Agencji leków (EMA) ocenił, iż korzyści z terapii tymi lekami przewyższają ewentualne ryzyko związane z wystąpieniem działań niepożądanych.

Dzień później (12 listopada br.) leki te zostały dopuszczone do obrotu w Europie, z obowiązkiem ich dalszego monitorowania. Oba preparaty stosowane są w leczeniu i profilaktyce COVID-19 i mogą być podawane w placówkach z odpowiednim zaplaczem medycznym (nie są to leki to podawania w domu).
Ronapreve jest lekiem w postaci wlewu dożylnego lub wstrzyknięcia podskórnego stosowanym w leczeniu i zapobieganiu COVID-19 u osób dorosłych i młodzieży powyżej 12 roku życia (>40 kg). Zawiera dwa przeciwciała monoklonalne - kasiriwimab oraz imdewimab. Regkirona jest preparatem w formie koncentratu do sporządzania roztworu do infuzji zawierającym przeciwciało monoklonalne regdanwimab. Lek przeznaczony jest do leczenia COVID-19 u dorosłych pacjentów niewymagających podania tlenu, u których jest zwiększone ryzyko progresji choroby do ciężkiej postaci COVID-19.

Leki te nie są jeszcze dostępne w Polsce, jednak zgodnie z zapewnieniami Rzecznika MZ, mają trafić do naszego kraju w najbliższych tygodniach. Dodatkowo Rzecznik poinformował, iż Polska zakupiła lek z baricytynibem przeznaczony dla osób z umiarkowanym i ciężkim przebiegiem COVID-19. Lek trafił do szpitali wraz z początkiem czwartej fali pandemii SARS-CoV-2.


https://www.gdziepolek.pl/blog/koronawirus-kiedy-bedzie-lek-i-szczepionka

Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

Jola! :)
Ten post był aktualizowany .
MaryLou napisał/a
Nieeee.....ta choroba sie nie konczy,a przeciwnie. Bedzie sobie z nami juz na zawsze... To juz wiemy;) Bedzie leczona za to...No tak,ale antyszczepionkowcy staną sie teraz antylekarstowcami..:))) Zaczekam,az przetestują leki.. Pewnie skoro sie nie zaszczepili to ustawią sie w kolejce po leki, nie tylko po cynk,czosnek,vit C/natural/,kurkume,lukrecję i cebulę. Tych ostatnich nie neguję,wzmacniaja odpornosc na maksa.  A tak generalnie to zdrowia zycze wszystkim tej jesienio-zimy! Bo wole pielęgnowac zdrowie niz je leczyc...czymkolwiek..

Aktualizacja 8 listopad 2021- nowe leki przeciwwirusowe na COVID-19

Dopuszczono do sprzedaży pierwszy lek na COVID-19. Preparat zawiera molnupirawir i ma postać doustnych tabletek. Produkcją zajmuje się firma Merck, a nazwa handlowa leku to Lagevrio. Na ten  moment lek dopuszczony jest do sprzedaży na terenie Wielkiej Brytanii, jednak prowadzone są już badania pozwalające na dystrybucję tego produktu również w innych krajach. Aby przyspieszyć dostępność molnupirawiru, firma Merck planuje udzielić licencji producentom generyków, co umożliwi produkcję zamienników.

Molnupirawir to lek przeciwwirusowy w formie doustnych tabletek. Substancja ta hamuje replikację niektórych wirusów RNA, w tym koronawirusa SARS-CoV-2. Jak pokazują badania, zmniejsza ryzyko hospitalizacji i zgonów z powodu COVID-19 o ok. 50% u nowo zdiagnozowanych pacjentów wysokiego ryzyka. Jak wynika z prowadzonych badań - lek działa równie dobrze na różne warianty wirusa SARS-CoV-2, w tym także delta, gamma oraz mu. Polska zakontraktowała lek i czeka na decyzję EMA odnośnie dopuszczenia tego produktu leczniczego do obrotu. Przewidywany koszt leczenia jednego pacjenta molnupirawirem to ok. 2,8 tys. zł.

Z początkiem listopada br. do wiadomości publicznej podano także informację odnośnie odkrycia kolejnego leku na COVID-19. Firma Pfizer ogłosiła odkrycie swojego leku PF-07321332. Jak podaje producent, lek działa na zasadzie silnego inhibitora, który ma blokować namnażanie się wirusa SARS-CoV-2. Preparat ma być podawany łączenie ze znanym już lekiem przeciwwirusowym rytonawirem (stosowanym w terapii HIV), terapia ma nosić nazwę handlową Paxlovid i składać się z 3 tabletek przyjmowanych dwa razy dziennie. Na ten moment prowadzone są badania kliniczne, lek nie jest jeszcze dopuszczony do obrotu.


Aktualizacja 23 listopad 2021- EMA dopuszcza do obrotu dwa nowe leki na COVID-19

11 listopada br. Europejska Agencja Leków (EMA) zaleciła dopuszczenie do obrotu w Europie dwóch leków na COVID-19 - Ronapreve (produkowany przez amerykańską firmę Regeneron Pharmaceuticals i szwajcarski koncern Roche) i Regkirona (firmy Celltrion z Korei Południowej). Oba preparaty zawierają przeciwciała monoklonalne. Komitet ds. Leków dla Ludzi (CHMP) Europejskiej Agencji leków (EMA) ocenił, iż korzyści z terapii tymi lekami przewyższają ewentualne ryzyko związane z wystąpieniem działań niepożądanych.

Dzień później (12 listopada br.) leki te zostały dopuszczone do obrotu w Europie, z obowiązkiem ich dalszego monitorowania. Oba preparaty stosowane są w leczeniu i profilaktyce COVID-19 i mogą być podawane w placówkach z odpowiednim zaplaczem medycznym (nie są to leki to podawania w domu).
Ronapreve jest lekiem w postaci wlewu dożylnego lub wstrzyknięcia podskórnego stosowanym w leczeniu i zapobieganiu COVID-19 u osób dorosłych i młodzieży powyżej 12 roku życia (>40 kg). Zawiera dwa przeciwciała monoklonalne - kasiriwimab oraz imdewimab. Regkirona jest preparatem w formie koncentratu do sporządzania roztworu do infuzji zawierającym przeciwciało monoklonalne regdanwimab. Lek przeznaczony jest do leczenia COVID-19 u dorosłych pacjentów niewymagających podania tlenu, u których jest zwiększone ryzyko progresji choroby do ciężkiej postaci COVID-19.

Leki te nie są jeszcze dostępne w Polsce, jednak zgodnie z zapewnieniami Rzecznika MZ, mają trafić do naszego kraju w najbliższych tygodniach. Dodatkowo Rzecznik poinformował, iż Polska zakupiła lek z baricytynibem przeznaczony dla osób z umiarkowanym i ciężkim przebiegiem COVID-19. Lek trafił do szpitali wraz z początkiem czwartej fali pandemii SARS-CoV-2.


https://www.gdziepolek.pl/blog/koronawirus-kiedy-bedzie-lek-i-szczepionka

Witaj Lwiczko, no ja wiem, że nie lubisz ględzić, niemniej "3 grosze" w formie dość obszernej czemu nie! :))

Odnośnie w/w...cynk,czosnek,vit C/natural/, kurkuma, lukrecja, cebula itpd., jak najbardziej, i to od wielu lat.

Natomiast nie podzielam twojego entuzjazmu i pewności w kontekście nowego leku.
Z prostej przyczyny, skoro gro osób (nawet po stronie służb medycznych) do tej pory nie chce pozwolić na wpuszczenie do swojego organizmu preparatu, którego skład zna tylko producent, to z pewnością nie skusi się na chemię w tabletkach z tych samych powodów.

I jeszcze odnośnie nadużywania ulubionej formy przez osoby, które przyjęły cud eliksir, "antyszczepionkowcy".

Lwiczko, nie jestem antyszczepionkowcem, doceniam wartość takich jak pencelina.

Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między osobami, które nie pozwalają na eksperymentowaniu na sobie, a między tymi, które są przeciw każdej szczepionce?

Inna sprawa, nt masowych szczepień, za nim jeszcze weszły "do użytku" Prezes Instytutu Roberta Kocha w styczniu 2020 wyraził mocne zaniepokojenie masowymi szczepieniami, gdyż te prowadzą do niekontrolowanych mutacji.
To prawidłowość znana wirusologom.

Z perspektywy sama możesz zaobserwować, że mają miejsce mutacje i docierają do nas z krajów o najwyższym zaszczepieniu.

To są fakty Lwiczko.

Kolejnym jest fakt, że to osoby zaszczepione mają wirusa w sobie, wpuszczonego dwa, i więcej razy, tzw. dawki przypominające.

I jeśli ktoś powinien się bać, to nie osoby zaszczepione tych nie zaszczepionych, a odwrotnie.

To nie są moje opinie, a lekarzy, których zwolennicy masowych szczepień w ogóle nie uznają.

A dla mnie i wielu, właśnie ten lekarz jest bliższy prawdy, który stawia na szale cały swój medyczny dorobek jak i szacunek, on zasługuje na uwagę.
A nie ten, który mówi, że szczepić się trzeba, wysyła na kwarantannę i nie leczy.
Dopiero gdy symptomy wirusa są już bardzo wyraźne, wtedy szpital i respirator....i....każdy wie jak to się kończy, "chybił trafił".

Włoscy medycy już w zeszłym roku alarmowali, że lecząc pacjentów zgodnie z odgórnymi dyrektywami, zabijali pacjentów.

Ech, szkoda słów, wszystko to jest bardzo przykre...że w ogóle ma miejsce!:(((

Sama mam w rodzinie osoby zaszczepione, jeśli już tak zdecydowały, to trzeba być dobrej myśli.
Niestety mam sygnały od niektórych, że czują się gorzej, w sensie, że więcej różnych chorób się u nich uaktywnia.

Naturalnie to wszystko kwestie indywidualne, nie można uogólniać.
Co dobre dla mnie, nie musi być dla ciebie...i odwrotnie.

Inna sprawa, że w każdej partii, każdego leku, który jest w fazie "przygotowań", znajdują się preparaty placebo, preparaty o różnym stężeniu itp.
Na tej podstawie, po wielu porównaniach powstaje ostateczny produkt.

Dlatego reakcje są różne, niektórzy mają jakieś dolegliwości po...inni mniejsze, a jest taka grupa, która nie ma żadnych.

Ja życzę zdrowia każdemu, niezależnie czy przyjął cud eliksir czy się nad tym zastanawia, czy jest zdecydowanie przeciwny.

Nie oceniam osób, które się zdecydowały, jednocześnie nie pozwolę, aby ktokolwiek oceniał mnie tylko dlatego, że nie chce przyjąć w/w.

Trzymajmy się zdrowo i życzliwie...
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

Jola! :)
W odpowiedzi na pojawiła się wiadomość opublikowana przez MaryLou
"Przewidywany koszt leczenia jednego pacjenta molnupirawirem to ok. 2,8 tys. zł"

Dopiero doczytałam.

Za taką cenę na pewno "przewrócą apteki", aby tylko lek kupić...:))

No wybacz Lwiczko, kogo na to stać?

Sam fakt, że tyle kosztuje preparat, który rzekomo może ratować życie mocno jest na niekorzyść jakości.

W dobie pandemii o jakiej wciąż mowa powinien być ogólnodostępny za niewielkie pieniądze, albo refundowany i w aptece za 0 zł.

Skoro to pandemia i jeśli danemu landowi zależy na zdrowym społeczeństwie, to powinien być rozdawany jak płyn Lugola w czasie awarii w Czarnobylu.

Nie uważasz...?:))
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

Przylażczka
W odpowiedzi na pojawiła się wiadomość opublikowana przez Jola! :)
Jola! :) napisał/a
MaryLou napisał/a
Nieeee.....ta choroba sie nie konczy,a przeciwnie. Bedzie sobie z nami juz na zawsze... To juz wiemy;) Bedzie leczona za to...No tak,ale antyszczepionkowcy staną sie teraz antylekarstowcami..:))) Zaczekam,az przetestują leki.. Pewnie skoro sie nie zaszczepili to ustawią sie w kolejce po leki, nie tylko po cynk,czosnek,vit C/natural/,kurkume,lukrecję i cebulę. Tych ostatnich nie neguję,wzmacniaja odpornosc na maksa.  A tak generalnie to zdrowia zycze wszystkim tej jesienio-zimy! Bo wole pielęgnowac zdrowie niz je leczyc...czymkolwiek..

Aktualizacja 8 listopad 2021- nowe leki przeciwwirusowe na COVID-19

Dopuszczono do sprzedaży pierwszy lek na COVID-19. Preparat zawiera molnupirawir i ma postać doustnych tabletek. Produkcją zajmuje się firma Merck, a nazwa handlowa leku to Lagevrio. Na ten  moment lek dopuszczony jest do sprzedaży na terenie Wielkiej Brytanii, jednak prowadzone są już badania pozwalające na dystrybucję tego produktu również w innych krajach. Aby przyspieszyć dostępność molnupirawiru, firma Merck planuje udzielić licencji producentom generyków, co umożliwi produkcję zamienników.

Molnupirawir to lek przeciwwirusowy w formie doustnych tabletek. Substancja ta hamuje replikację niektórych wirusów RNA, w tym koronawirusa SARS-CoV-2. Jak pokazują badania, zmniejsza ryzyko hospitalizacji i zgonów z powodu COVID-19 o ok. 50% u nowo zdiagnozowanych pacjentów wysokiego ryzyka. Jak wynika z prowadzonych badań - lek działa równie dobrze na różne warianty wirusa SARS-CoV-2, w tym także delta, gamma oraz mu. Polska zakontraktowała lek i czeka na decyzję EMA odnośnie dopuszczenia tego produktu leczniczego do obrotu. Przewidywany koszt leczenia jednego pacjenta molnupirawirem to ok. 2,8 tys. zł.

Z początkiem listopada br. do wiadomości publicznej podano także informację odnośnie odkrycia kolejnego leku na COVID-19. Firma Pfizer ogłosiła odkrycie swojego leku PF-07321332. Jak podaje producent, lek działa na zasadzie silnego inhibitora, który ma blokować namnażanie się wirusa SARS-CoV-2. Preparat ma być podawany łączenie ze znanym już lekiem przeciwwirusowym rytonawirem (stosowanym w terapii HIV), terapia ma nosić nazwę handlową Paxlovid i składać się z 3 tabletek przyjmowanych dwa razy dziennie. Na ten moment prowadzone są badania kliniczne, lek nie jest jeszcze dopuszczony do obrotu.


Aktualizacja 23 listopad 2021- EMA dopuszcza do obrotu dwa nowe leki na COVID-19

11 listopada br. Europejska Agencja Leków (EMA) zaleciła dopuszczenie do obrotu w Europie dwóch leków na COVID-19 - Ronapreve (produkowany przez amerykańską firmę Regeneron Pharmaceuticals i szwajcarski koncern Roche) i Regkirona (firmy Celltrion z Korei Południowej). Oba preparaty zawierają przeciwciała monoklonalne. Komitet ds. Leków dla Ludzi (CHMP) Europejskiej Agencji leków (EMA) ocenił, iż korzyści z terapii tymi lekami przewyższają ewentualne ryzyko związane z wystąpieniem działań niepożądanych.

Dzień później (12 listopada br.) leki te zostały dopuszczone do obrotu w Europie, z obowiązkiem ich dalszego monitorowania. Oba preparaty stosowane są w leczeniu i profilaktyce COVID-19 i mogą być podawane w placówkach z odpowiednim zaplaczem medycznym (nie są to leki to podawania w domu).
Ronapreve jest lekiem w postaci wlewu dożylnego lub wstrzyknięcia podskórnego stosowanym w leczeniu i zapobieganiu COVID-19 u osób dorosłych i młodzieży powyżej 12 roku życia (>40 kg). Zawiera dwa przeciwciała monoklonalne - kasiriwimab oraz imdewimab. Regkirona jest preparatem w formie koncentratu do sporządzania roztworu do infuzji zawierającym przeciwciało monoklonalne regdanwimab. Lek przeznaczony jest do leczenia COVID-19 u dorosłych pacjentów niewymagających podania tlenu, u których jest zwiększone ryzyko progresji choroby do ciężkiej postaci COVID-19.

Leki te nie są jeszcze dostępne w Polsce, jednak zgodnie z zapewnieniami Rzecznika MZ, mają trafić do naszego kraju w najbliższych tygodniach. Dodatkowo Rzecznik poinformował, iż Polska zakupiła lek z baricytynibem przeznaczony dla osób z umiarkowanym i ciężkim przebiegiem COVID-19. Lek trafił do szpitali wraz z początkiem czwartej fali pandemii SARS-CoV-2.


https://www.gdziepolek.pl/blog/koronawirus-kiedy-bedzie-lek-i-szczepionka

Witaj Lwiczko, no ja wiem, że nie lubisz ględzić, niemniej "3 grosze" w formie dość obszernej czemu nie! :))

Odnośnie w/w...cynk,czosnek,vit C/natural/, kurkuma, lukrecja, cebula itpd., jak najbardziej, i to od wielu lat.

Natomiast nie podzielam twojego entuzjazmu i pewności w kontekście nowego leku.
Z prostej przyczyny, skoro gro osób (nawet po stronie służb medycznych) do tej pory nie chce pozwolić na wpuszczenie do swojego organizmu preparatu, którego skład zna tylko producent, to z pewnością nie skusi się na chemię ...z tych samych powodów.

I jeszcze odnośnie nadużywania ulubionej formy przez osoby, które przyjęły cud eliksir, "antyszczepionkowcy".

Lwiczko, nie jestem antyszczepionkowcem, doceniam wartość takich jak pencelina.

Naprawdę nie dostrzegasz różnicy między osobami, które nie pozwalają na eksperymentowaniu na sobie, a między tymi które są przeciw każdej szczepionce?

Inna sprawa, nt masowych szczepień, za nim jeszcze weszły "do użytku" Prezes Instytutu Roberta Kocha w styczniu 2020 wyraził mocne zaniepokojenie masowymi szczepieniami, gdyż też prowadzą do niekontrolowanych mutacji.
To prawidłowość znana wirusologom.

Z perspektywy sama możesz zaobserwować, że mają miejsce mutacje i docierają do nas z krajów o najwyższym zaszczepieniu.

To są fakty Lwiczko.

Kolejnym jest fakt, że to osoby zaszczepione mają wirusa w sobie, wpuszczonego dwa, i więcej razy, tzw. dawki przypominające.

I jeśli ktoś powinien się bać, to nie osoby zaszczepione tych nie zaszczepionych, a odwrotnie.

To nie są moje opinie, a lekarzy, których zwolennicy masowych szczepień w ogóle nie uznają.

A dla mnie i wielu, właśnie ten lekarz jest bliższy prawdy, który stawia na szale cały swój medyczny dorobek jak i szacunek, on zasługuje na uwagę.
A nie ten, który mówi, że szczepić się trzeba, wysyła na kwarantannę i nie leczy.
Dopiero gdy symptomy wirusa są już bardzo wyraźne, wtedy szpital i respirator....i....każdy wie jak to się kończy, "chybił trafił".

Włoscy medycy już w zeszłym roku alarmowali, że lecząc pacjentów zgodnie z odgórnymi dyrektywami, zabijali pacjentów.

Ech, szkoda słów, wszystko to jest bardzo przykre...że w ogóle ma miejsce!:(((

Sama mam w rodzinie osoby zaszczepione, jeśli już tak zdecydowały, to trzeba być dobrej myśli.
Niestety mam sygnały od niektórych, że czują się gorzej, w sensie, że więcej różnych chorób się u nich uaktywnia.

Naturalnie to wszystko kwestie indywidualne, nie można uogólniać.
Co dobre dla mnie, nie musi być dla ciebie...i odwrotnie.

Inna sprawa, że w każdej partii, każdego leku, który jest w fazie "przygotowań", znajdują się preparaty placebo, preparaty o różnym stężeniu itp.
Na tej podstawie, po wielu porównaniach powstaje ostateczny produkt.

Dlatego reakcje są różne, niektórzy mają jakieś dolegliwości po...inni mniejsze, a jest taka grupa, która nie ma żadnych.

Ja życzę zdrowia każdemu, niezależnie czy przyjął cud eliksir czy się nad tym zastanawia, czy jest zdecydowanie przeciwny.

Nie oceniam osób, które się zdecydowały, jednocześnie nie pozwolę, aby ktokolwiek oceniał mnie tylko dlatego, że nie chce przyjąć w/w.

Trzymajmy się zdrowo i życzliwie...
I tu się, Jolu, w dużej części z Tobą zgodzę. Bo np. penicylina nie jest szczepionką, ale antybiotykiem.
Też nie jestem antyszczepionkowcem, ale wiedźmą, a ta, wiadomo, wie:)

Od leku firmy farmaceutyczne powinny zacząć, już od dawna o tym mówię, ale przecież na szczepionce, najlepiej obowiązkowej, dużo więcej się zarobi.

Teraz kilka liczb, nie sięgam daleko. Na gruncie polskim. Dane z głównej onetu.
Od początku pandemii na chwilę obecną.
Liczba zakażonych: 3 434 272 (trzeba z ręką na sercu powiedzieć, że powinno się przemnożyć przez co najmniej 2, bo każdy wie, ile spotkał osób, które były chore, a się nie testowały, żeby uniknąć kwarantanny lub nie testują mimo choroby, bo są przecież zaszczepione).
Liczba zgonów: 82 186
Liczba osób w Polsce: 38 369 418.

Czyli zachorowało w przybliżeniu oczywiście: 10 do 20% wszystkich Polaków.
Zmarło z tych, którzy zachorowali: 2,6% (lub 1%, jeśli brać pod uwagę moje wyliczenie dotyczące nieprzetestowanych).
W związku z tym samoistnie, bez leku wyzdrowiało 98 % ludzi chorych na covid.
Skuteczność nowych leków waha się w granicach coś powyżej 50 %.

No właściwie nie mam nic więcej do dodania.
Czas, jak uwierzyć, że nie ma znaczenia?
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

Jola! :)
Przylażczka napisał/a
I tu się, Jolu, w dużej części z Tobą zgodzę. Bo np. penicylina nie jest szczepionką, ale antybiotykiem.
Też nie jestem antyszczepionkowcem, ale wiedźmą, a ta, wiadomo, wie:)

Od leku firmy farmaceutyczne powinny zacząć, już od dawna o tym mówię, ale przecież na szczepionce, najlepiej obowiązkowej, dużo więcej się zarobi.

Teraz kilka liczb, nie sięgam daleko. Na gruncie polskim. Dane z głównej onetu.
Od początku pandemii na chwilę obecną.
Liczba zakażonych: 3 434 272 (trzeba z ręką na sercu powiedzieć, że powinno się przemnożyć przez co najmniej 2, bo każdy wie, ile spotkał osób, które były chore, a się nie testowały, żeby uniknąć kwarantanny lub nie testują mimo choroby, bo są przecież zaszczepione).
Liczba zgonów: 82 186
Liczba osób w Polsce: 38 369 418.

Czyli zachorowało w przybliżeniu oczywiście: 10 do 20% wszystkich Polaków.
Zmarło z tych, którzy zachorowali: 2,6% (lub 1%, jeśli brać pod uwagę moje wyliczenie dotyczące nieprzetestowanych).
W związku z tym samoistnie, bez leku wyzdrowiało 98 % ludzi chorych na covid.
Skuteczność nowych leków waha się w granicach coś powyżej 50 %.

No właściwie nie mam nic więcej do dodania.


No tak🙊, najczęściej podaje się w formie zastrzyku, dlatego szybko o tym pomyślałam...bo doceniam!:)

Niemniej nie jest antidotum na "wszystko"...a jedynym jest chyba nasz układ odpornościowy.

"Wstrząs po penicylinie, a szczepienie na COVID-19".

https://www.halodoctor.pl/pytanie-do-lekarza/wstrzas-po-penicylinie-a-szczepienie-na-covid-19

Witaj Wiedźmo! :)

Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

Jola! :)
W odpowiedzi na pojawiła się wiadomość opublikowana przez MaryLou
Artykuł z 21 listopada 2021.

"Fauci wreszcie przyznaje, że szczepionki nie chronią przed poważnym przebiegiem Covid lub śmiercią.

W zeszłym tygodniu dr Anthony Fauci złożył prawdopodobnie najbardziej obciążające wyznanie w historii szczepionki przeciw Covid. Implikacje jego oświadczenia są tak daleko idące, że ​​wywiad, w którym je wygłosił, może okazać się punktem zwrotnym w walce z wielkim oszustwem szczepionkowym popełnianym na narodach świata.

Podczas sesji podcastowej dla New York Times 12 listopada, Fauci został zmuszony do przyznania się do faktu, że szczepionki nie chronią niezawodnie ich odbiorców przed poważnym przebiegiem Covid lub śmiercią.

Wezwany do wyjaśnienia danych pochodzących z Izraela – kraju o jednym z najwyższych wskaźników ‘wyszczepienia’ na świecie – Fauci powiedział:

„Obserwują słabnącą odporność na infekcje, ale także słabnącą ochronę przed hospitalizacją i do pewnego stopnia przed śmiercią, które zaczynają obejmować wszystkie grupy wiekowe. Nie chodzi tylko o osoby starsze”.

Innymi słowy, skuteczność ochronna szczepionek słabnie nie tylko w odniesieniu do zagrożenia infekcją, ale także w odniesieniu do ciężkiego Covid i śmierci. Mówiąc o skuteczności szczepionek w krajach o wysokim wskaźniku szczepień, Fauci przyznał:

„Zanika do tego stopnia, że ​​coraz więcej osób cierpi na przełomowe infekcje, i coraz więcej osób, które uległy przełomowym infekcjom, trafia do szpitala”.

Mimo że Fauci próbuje złagodzić siłę wstrząsu swojej odpowiedzi przez zmiękczanie języka, to surowa prawda kryjąca się za jego słowami jest boleśnie oczywista.

Słowa Fauciego sprowadzają się do przyznania, że ​​zaszczepieni są zarażani i coraz więcej z nich trafia do szpitala, gdzie coraz częściej zapadają na Covid.

Na to wskazują od pewnego czasu dane z Izraela i innych krajów o wysokim poziomie szczepień. Na przykład w Wielkiej Brytanii między lutym a wrześniem tego roku 72 procent wszystkich zgonów związanych z Covid było wśród zaszczepionych. W Szkocji sytuacja była jeszcze gorsza: 80 procent zgonów z powodu Covid miało miejsce wśród osób, którym wstrzyknięto szczepionki.

Przez wiele miesięcy Fauci i jego koledzy zajmujący się szczepieniami cenzurowali niekorzystne dane, twierdząc, że zastrzyki chronią przed poważnym przebiegiem Covid i śmiercią. Dowody przeciwne były jasne i obszerne. Ponad dwa miesiące przed przyznaniem się Fauciego część z nich przygotowaliśmy w opracowaniu zatytułowanym „The Vaccines Do Not Stop Severe Covid or Death” [Szczepionki nie zapobiegają ciężkiemu przebiegowi Covid ani śmierci].

Fauci oczywiście dobrze znał dane, których używaliśmy, ale robił co mógł, aby ukryć je przed opinią publiczną tak długo, jak tylko się dało.
Zamiast zrobić coś z czystym sumieniem, wolał rozpowszechniać dezinformację na temat rzekomej skuteczności szczepionek w ochronie ludzi przed poważnymi chorobami i śmiercią.
Ale w końcu nawet tak zręczny lawirant jak dr Fauci, nie mógł już dłużej wytrzymać pod ciężarem dowodów.  Jak można zauważyć w najnowszym wywiadzie dla „New York Timesa”, Fauci wykazuje się niemalże paniką, gdy wspomina o młodszych ludziach.
Ci, którzy są zaznajomieni z rzeczywistymi danymi, a nie z dezinformacyjnymi narracjami propagowanymi przez media głównego nurtu, wiedzą, że Covid był przede wszystkim chorobą osób starszych.
W prawie wszystkich miejscach i regionach mediana wieku zgonów związanych z Covid jest zwykle wyższa niż średnia długość życia. Młodsze osoby, które były zdrowe, były ogólnie bezpieczne przed najcięższymi postaciami tej choroby. Ale teraz, w krajach o wysokim wskaźniku szczepień, obserwujemy zaszczepione młodsze osoby, które zapadają na ciężki Covid, a nawet umierają.

Wygląda to bardzo podobnie do przypadku wzmocnienia zależnego od przeciwciał [ADE].

Niektórzy z najlepszych na świecie naukowców w tej dziedzinie ostrzegali właśnie przed tym niebezpieczeństwem.

Wśród nich są dr Robert Malone i jeden z czołowych światowych wirusologów Luc Montagnier. Robert Malone jest współtwórcą technologii mRNA stosowanej w szczepionkach, podczas gdy profesor Montagnier zdobył w 2008r.
Nagrodę Nobla za pracę nad wirusem wywołującym HIV. Jednak ich ostrzeżenia nie tylko zostały zlekceważone, ale obaj mężczyźni byli cenzurowani i tłumieni przez szczepionkarzy z pomocą Big Tech i mediów głównego nurtu.

Nie jest jednak naszym celem omawianie w tym artykule wzmocnienia zależnego od przeciwciał [ADE].
To, co chcemy tutaj zrobić, to skupić się na wręcz rewolucyjnym wyznaniu Fauciego, że szczepionki nie chronią przed hospitalizacją i/lub śmiercią.      

Od pewnego czasu wiemy, że szczepionki nie chronią przed infekcją, mimo że początkowo mówiono nam, że są skuteczne w 95 procentach. Okazało się to wielkim kłamstwem, które szczepionkarzom udało się podtrzymywać przez prawie 9 miesięcy. W końcu jednak pod przytłaczającym ciężarem danych napływających z krajów o wysokim poziomie szczepień, które doświadczyły kolejnych fal infekcji, musieli przyznać się do prawdy. 5 sierpnia tego roku dyrektor CDC Rochelle Walensky wyznała w CNN, że szczepionki nie mogą już „zapobiegać przenoszeniu”.

Innymi słowy, szczepionki mają niewielką skuteczność w ochronie ludzi przed zarażeniem się wirusem, a następnie zarażaniem nim innych osób. O tym, jak całkowicie nieskuteczne są szczepionki, świadczy niedawny raport Wall Street Journal o drużynie hokejowej Ottawa Senators, która ma 100-procentowy wskaźnik wyszczepienia. Mimo to 40 procent graczy w tym zespole ma obecnie pozytywny wynik testu na Covid.

Niepokojące jest to, że szczepionkarze wiedzieli o niepowodzeniu preparatu przynajmniej od wczesnego lata. Ale zamiast odwołać ogólnoświatowe akcje szczepień, w ramach których wstrzyknięto setkom milionów ludzi nieskuteczne substancje, szczepionkarze zmienili kurs i przekonywali, że chociaż szczepionki nie ochronią cię przed infekcją, to i tak uchronią cię przed poważnym przebiegiem Covid i śmiercią.

Jednak w zeszłym tygodniu i temu kłamstwu położono kres. I zrobił to nie kto inny, jak sam dr Fauci.

Jak zatem powinniśmy opisać szczepionki, które:

1. Nie chronią biorców przed zarażeniem i zarażaniem innych

oraz

2. Nie chronią biorców przed hospitalizacją i śmiercią?

Całkowita porażka to wyrażenie, które najlepiej tutaj pasuje.

Ale w przypadku tych szczepionek, to coś jeszcze gorszego niż tylko bezużyteczność. W rzeczywistości są one najprawdopodobniej jednymi z najbardziej śmiercionośnych i niebezpiecznych farmaceutyków, jakie kiedykolwiek wypuszczono do powszechnego użytku.

Pytanie brzmi: dlaczego wciąż wstrzykujemy ludziom te nieskuteczne i niebezpieczne substancje? Jaki jest cel inny niż bogacenie się tych, którzy są zaangażowani w ich produkcję i dystrybucję?    

Teraz Big Pharma, Fauci i spółka oraz ich klakierzy medialni mówią, że musimy wziąć ich boostery [dawki przypominające], aby utrzymać ochronę (co tak naprawdę nigdy nie miało miejsca). Jednak prawdopodobnie i boostery będą tak samo nieskuteczne, jak te pierwsze nieudane preparaty. CDC niedawno zatwierdziło czwartą dawkę dla grup ryzyka. Jest to z ich strony pośrednie przyznanie, że poprzednie trzy zawiodły. Dlaczego na świecie ktoś jeszcze miałby wierzyć, że ten czwarty zastrzyk zadziała?

Parodia szczepień przeciwko Covid musi być natychmiast zatrzymana i zawieszona do czasu znalezienia skutecznych, niezawodnych i bezpiecznych alternatyw."
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

Jola! :)
W odpowiedzi na pojawiła się wiadomość opublikowana przez MaryLou
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Nie lubię ględzić o covidzie, wole działać, ale dla bojących się są dobre wiesci...

MaryLou
Jolu,nie mogę przeczytac tego co napisałas...Po prostu z braku czasu.. Wyrazilam swoj poglad,ucieszylam sie,ze ludzie bojacy sie,zestresowani i nieszczesliwi maja w koncu jakas nadzieje,ale coz,nie dogodzisz...W tej sytuacji wydaje mi sie ,ze oni wszyscy nie powinni sie narodzic,bo zmaganie sie z zyciem jest dla nich za trudne...Byłam dzis w kinie, mam duzo zajec, mimo,ze na emeryturce,udzielam sie,mam rodzine, mam sie o kogos troszczyc, po prostu mam co robic, nie zaprzatam sobie glowy covidem od roku...Sledze naukowe analizy na ten temat z wielu stron ,i wierz,mi jestem w temacie. Zauwaz,ze nie gadam o tym w ogole na forum,moze na poczatku jakis post poszedl..Szkoda mi wszystkich ktorzy zyja tym problemem od miesiecy,im wystarczy własnie gledzenie o tym...
Na dyskusje szkoda mi czasu,wybacz. Te sprawy sa juz dawno załatwione, przegadane,a kto ciagle ma jakies watpliwosci,to hmmm...tylko wspolczuc..Mi szkoda zycia, nie trace go bezproduktywnie. Jak zachoruje,przyjme lek po przeanalizowaniu jego skladu etc.
Ale z racji dlugiej znajomosci= pozdrawiam Cie cieplo i zycze wiele,wiele zdrowka!
Czesc! Bądz zdrowa!