Maciej Maleńczuk

Previous Topic Next Topic
 
classic Klasyczny list Lista threaded Wątki
3 wiadomości Opcje
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Maciej Maleńczuk

Kawusia
                                                                                                                                             WCzoraj miałam zaszczyt być na koncercie Pana Maćka. KLub Kwadrat wypełniny po brzegi buntownikami ,którzy reprezentują Najlepiej jak potrafią swojego Idola.Uśmiałam się jak nie wiem, jak Pan sobie radzi z ujarzmieniem swoich fanów ,kiedy to próbują przekroczyć granice dobrego smaku.Coś w stylu "Bo ja sobie z tobą poradzę ćwioku ,nie z takimi sobie radziłem."Ćwiok pięknie przeprosił  i koncert odbył się dalej jak by się nic nie stało.
Pan Maleńczuk ma dobre przesłanie i dobrą intencję co się czuje i widzi.CHwila mi zajęła żeby zobaczyć że może nie wyprzedał stadionu ,ale ma fanów z jajami z którymi można dokonać wyjątkowych rzeczy. No i na tym polega jego wyjątkowość ,idzie swoją drogą ,opiera się na prawdzie i przyciąga ludzi takich jak on. Szacunek za to dla Pana ogromny.Nie zależnie czy Pan Maleńczuk się komuś podoba ,czy nie ,to od Boga dostał lajka  i pewnie nie jeden kardynał będzie patrzył z dołu kiedyś na niego.Nie do końca zgadzam się z tym paleniem trawki że to jest ok ,bo Pan Malenczuk już nie pije ,co mnie cieszy.Ale to moja droga i moje zdanie ,i nie mam prawa tego krytykować .Jeśli chcę mieć kontakt z Aniołami nie mogę po prostu stracić nad tym kontroli.CHciałam powiedziec jeszcze ze świetnie się poczułam na jego koncercie wśród tych jego fanów buntowników,serio.Bóg sobie ich ulubił bo poprawność polityczna ,to nie jest droga do wolności.POprawność polityczna to na ten moment ,być wyznawcą Pisu i kościoła ,jak masz inne zdanie ...no właśnie.
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Maciej Maleńczuk

Przyłaszczka
Kawusia napisał/a
                                                                                                                                             WCzoraj miałam zaszczyt być na koncercie Pana Maćka. KLub Kwadrat wypełniny po brzegi buntownikami ,którzy reprezentują Najlepiej jak potrafią swojego Idola.Uśmiałam się jak nie wiem, jak Pan sobie radzi z ujarzmieniem swoich fanów ,kiedy to próbują przekroczyć granice dobrego smaku.Coś w stylu "Bo ja sobie z tobą poradzę ćwioku ,nie z takimi sobie radziłem."Ćwiok pięknie przeprosił  i koncert odbył się dalej jak by się nic nie stało.
Pan Maleńczuk ma dobre przesłanie i dobrą intencję co się czuje i widzi.CHwila mi zajęła żeby zobaczyć że może nie wyprzedał stadionu ,ale ma fanów z jajami z którymi można dokonać wyjątkowych rzeczy. No i na tym polega jego wyjątkowość ,idzie swoją drogą ,opiera się na prawdzie i przyciąga ludzi takich jak on. Szacunek za to dla Pana ogromny.Nie zależnie czy Pan Maleńczuk się komuś podoba ,czy nie ,to od Boga dostał lajka  i pewnie nie jeden kardynał będzie patrzył z dołu kiedyś na niego.Nie do końca zgadzam się z tym paleniem trawki że to jest ok ,bo Pan Malenczuk już nie pije ,co mnie cieszy.Ale to moja droga i moje zdanie ,i nie mam prawa tego krytykować .Jeśli chcę mieć kontakt z Aniołami nie mogę po prostu stracić nad tym kontroli.CHciałam powiedziec jeszcze ze świetnie się poczułam na jego koncercie wśród tych jego fanów buntowników,serio.Bóg sobie ich ulubił bo poprawność polityczna ,to nie jest droga do wolności.POprawność polityczna to na ten moment ,być wyznawcą Pisu i kościoła ,jak masz inne zdanie ...no właśnie.
Super!
Maleńczuk to oczywiście nie są moje klimaty. Nie lubię tej warszawskiej maniery w jego głosie i stylówa też średnia. Ale myślę, że może się podobać takim osobom, które lubią takie duszne, zadymione miejsca.

Z kolei do trawki mam pozytywny stosunek, aczkolwiek próbowałam tylko raz i niestety, bez specjalnych efektów, zdrętwiało mi tylko czoło i miałam gastrofazę, bo zjadłam całe ptasie mleczko. Dla mojego kolegi skończyło się to samolotami i spędzeniem Sylwestra w toalecie. Niestety, miał wtedy być kierowcą i nas zawieźć do Dusseldorfu. Tak więc resztę wieczoru wszyscy spędziliśmy u nich w domu i sprawdzaliśmy, czy żyje.
Prawdopodobnie jeszcze kiedyś spróbuję w dobrym towarzystwie i z dobrego źródła, nie jakieś świństwo z tytoniem.
𝙏𝙧𝙖𝙬𝙮 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙖 🤣🤣🤣
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Maciej Maleńczuk

Kawusia
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
                                                                                                                                             WCzoraj miałam zaszczyt być na koncercie Pana Maćka. KLub Kwadrat wypełniny po brzegi buntownikami ,którzy reprezentują Najlepiej jak potrafią swojego Idola.Uśmiałam się jak nie wiem, jak Pan sobie radzi z ujarzmieniem swoich fanów ,kiedy to próbują przekroczyć granice dobrego smaku.Coś w stylu "Bo ja sobie z tobą poradzę ćwioku ,nie z takimi sobie radziłem."Ćwiok pięknie przeprosił  i koncert odbył się dalej jak by się nic nie stało.
Pan Maleńczuk ma dobre przesłanie i dobrą intencję co się czuje i widzi.CHwila mi zajęła żeby zobaczyć że może nie wyprzedał stadionu ,ale ma fanów z jajami z którymi można dokonać wyjątkowych rzeczy. No i na tym polega jego wyjątkowość ,idzie swoją drogą ,opiera się na prawdzie i przyciąga ludzi takich jak on. Szacunek za to dla Pana ogromny.Nie zależnie czy Pan Maleńczuk się komuś podoba ,czy nie ,to od Boga dostał lajka  i pewnie nie jeden kardynał będzie patrzył z dołu kiedyś na niego.Nie do końca zgadzam się z tym paleniem trawki że to jest ok ,bo Pan Malenczuk już nie pije ,co mnie cieszy.Ale to moja droga i moje zdanie ,i nie mam prawa tego krytykować .Jeśli chcę mieć kontakt z Aniołami nie mogę po prostu stracić nad tym kontroli.CHciałam powiedziec jeszcze ze świetnie się poczułam na jego koncercie wśród tych jego fanów buntowników,serio.Bóg sobie ich ulubił bo poprawność polityczna ,to nie jest droga do wolności.POprawność polityczna to na ten moment ,być wyznawcą Pisu i kościoła ,jak masz inne zdanie ...no właśnie.
Super!
Maleńczuk to oczywiście nie są moje klimaty. Nie lubię tej warszawskiej maniery w jego głosie i stylówa też średnia. Ale myślę, że może się podobać takim osobom, które lubią takie duszne, zadymione miejsca.

Z kolei do trawki mam pozytywny stosunek, aczkolwiek próbowałam tylko raz i niestety, bez specjalnych efektów, zdrętwiało mi tylko czoło i miałam gastrofazę, bo zjadłam całe ptasie mleczko. Dla mojego kolegi skończyło się to samolotami i spędzeniem Sylwestra w toalecie. Niestety, miał wtedy być kierowcą i nas zawieźć do Dusseldorfu. Tak więc resztę wieczoru wszyscy spędziliśmy u nich w domu i sprawdzaliśmy, czy żyje.
Prawdopodobnie jeszcze kiedyś spróbuję w dobrym towarzystwie i z dobrego źródła, nie jakieś świństwo z tytoniem.
Ja Przylaszczko raz spróbowałam i już się boję ,normalnie myślałam ze z butów wyskoczę Ja mam wizje i przejawienia bez trawki ,więc sama rozumiesz odlot totalny. A tak serio nie podoba mi się to że tracę kontrolę ,i chyba dlatego mnie nie ciągnie.NO to Twój kolega popalił pewnie jak ja CHociaż to były ze trzy machy ,ale konkretne. Jak gastrofaza ,to da się przeżyć.Czoło Ci zdrętwiało ,bo  pierwsze oko Ci się otworzyło ,to trzeba było zobaczyć co się będzie działo w przyszłości.