Walentynkowo na temat Bliżniaczych Płomieni.

Previous Topic Next Topic
 
classic Klasyczny list Lista threaded Wątki
7 wiadomości Opcje
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Walentynkowo na temat Bliżniaczych Płomieni.

Kawusia
Ten post był aktualizowany .
Ponieważ luty i Święto Walentego postanowiłam rozszerzyć ten wątek. Nie wklejam nic na ten temat ponieważ nie znalazłam w necie dostępnych informacji ,które były by kompletne. W prawdzie roi się od tego typu informacji, ale ludzie często mylą z bratnimi duszami lub z miłością karmiczną , a można się pomylić, bo to też bardzo intensywne relacje.
W ostatnim czasie związki z bliżniakami stały się bardzo powszechne i porządane ,bo kto by nie chciał takiej relacji ,w końcu wszyscy gdzieś w głębi duszy chcemy kochać i być kochani całe życie. Każda miłość jest wyjątkowa i jedyna dopóki nie spotka się tej prawdziwej.
Do sedna więc napiszę co wiem ,jeśli ktoś chciałby coś dodać chętnie przeczytam.Jeśli się nie zgadzacie ,to też napiszcie.
W czasach Sumerów kiedy zło chciało przejąć władzę nad ziemią ,wcieliły się na ziemię Anioły by ratować tą planetę. Podzieliły swoją duszę na męską i żeńską i zgodziły się doświadczać jak ludzie ,jednocześnie ratując i ucząc po drodze. Ponieważ ziemia nie należy do Boga musiały przejść reinkarnacje jak inne dusze ,odebrana im została pamięć ,a one zgodziły się doświadczać w różnym czasie i miejscu .Od ludzkich dusz wyróżnia ich empatia ,wrażliwość na cierpienie ludzi ,planety i wiele innych darów. Dużo wycierpiały ponieważ były atakowane przez siły zła. Często ginęły w młodym wieku nie dożywszy starości. Bliżniacze dusze dążą do zjednoczenia ,kiedy się spotkają ,nie sposób nie zauważyć ponieważ pojawiają się znaki na niebie i ziemi. Razem posiadają boskie moce i mogą zmieniać  Świat. Dostrajają się do siebie ,to jest jak łapanie fal w eterze.
Dlatego osoby w magii marzą o takim zjednoczeniu i nazywają związki miłosne ,karmiczne bratnie bliżniaczymi związkami. Ale to niestety często są tylko pobożne życzenia ,bo ile takich Aniołów zeszło na ziemię ?Nikt nie wie. Wiadomo natomiast jest że jak spotkasz ,to będziesz mogła odkryć działanie Najwyższej magii ,bo będziesz mieć połączenie ze żródłem. Wiadomo też że po zjednoczeniu nie będziecie schodzić na ziemię.W końcu wrócisz do swojej pierwotnej postaci jako Anioł. Każdy by tak chciał
Pomagają ,ale też powinni pamiętać o sobie ,bo przeszli na prawdę sporo żeby ratować ziemię
Taka ciekawostka jeżeli z jakiegoś powodu znajdziesz się w szpitalu ,bo złamiesz rękę ,to Twój BLiżniak też znajdzie się w szpitalu z jakiś przyczyn nie koniecznie w tym co ty i nie koniecznie z tego samego powodu .To połączenie jest tak silne że częstą będziecie przeżywać podobne historie.
Podobno kiedyś napiszę książkę ,będę sławna ,nie wiem czy na ten temat ,ale na pewno na temat magii
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Walentynkowo na temat Bliżniaczych Płomieni.

Przyłaszczka
Kawusia napisał/a
Ponieważ luty i Święto Walentego postanowiłam rozszerzyć ten wątek. Nie wklejam nic na ten temat ponieważ nie znalazłam w necie dostępnych informacji ,które były by kompletne. W prawdzie roi się od tego typu informacji, ale ludzie często mylą z bratnimi duszami lub z miłością karmiczną , a można się pomylić, bo to też bardzo intensywne relacje.
W ostatnim czasie związki z bliżniakami stały się bardzo powszechne i porządane ,bo kto by nie chciał takiej relacji ,w końcu wszyscy gdzieś w głębi duszy chcemy kochać i być kochani całe życie. Każda miłość jest wyjątkowa i jedyna dopóki nie spotka się tej prawdziwej.
Do sedna więc napiszę co wiem ,jeśli ktoś chciałby coś dodać chętnie przeczytam.Jeśli się nie zgadzacie ,to też napiszcie.
W czasach Sumerów kiedy zło chciało przejąć władzę nad ziemią ,wcieliły się na ziemię Anioły by ratować tą planetę. Podzieliły swoją duszę na męską i żeńską i zgodziły się doświadczać jak ludzie ,jednocześnie ratując i ucząc po drodze. Ponieważ ziemia nie należy do Boga musiały przejść reinkarnacje jak inne dusze ,odebrana im została pamięć ,a one zgodziły się doświadczać w różnym czasie i miejscu .Od ludzkich dusz wyróżnia ich empatia ,wrażliwość na cierpienie ludzi ,planety i wiele innych darów. Dużo wycierpiały ponieważ były atakowane przez siły zła. Często ginęły w młodym wieku nie dożywszy starości. Bliżniacze dusze dążą do zjednoczenia ,kiedy się spotkają ,nie sposób nie zauważyć ponieważ pojawiają się znaki na niebie i ziemi. Razem posiadają boskie moce i mogą zmieniać  Świat. Dostrajają się do siebie ,to jest jak łapanie fal w eterze.
Dlatego osoby w magii marzą o takim zjednoczeniu i nazywają związki miłosne ,karmiczne bratnie bliżniaczymi związkami. Ale to niestety często są tylko pobożne życzenia ,bo ile takich Aniołów zeszło na ziemię ?Nikt nie wie. Wiadomo natomiast jest że jak spotkasz ,to będziesz mogła odkryć działanie Najwyższej magii ,bo będziesz mieć połączenie ze żródłem. Wiadomo też że po zjednoczeniu nie będziecie schodzić na ziemię.W końcu wrócisz do swojej pierwotnej postaci jako Anioł. Każdy by tak chciał
Pomagają ,ale też powinni pamiętać o sobie ,bo przeszli na prawdę sporo żeby ratować ziemię
Taka ciekawostka jeżeli z jakiegoś powodu znajdziesz się w szpitalu ,bo złamiesz rękę ,to Twój BLiżniak też znajdzie się w szpitalu z jakiś przyczyn nie koniecznie w tym co ty i nie koniecznie z tego samego powodu .To połączenie jest tak silne że częstą będziecie przeżywać podobne historie.
Podobno kiedyś napiszę książkę ,będę sławna ,nie wiem czy na ten temat ,ale na pewno na temat magii
Piękne to jest na pewno spotkać swój bliźniaczy płomień. Myślę, że nogi mogą odmówić posłuszeństwa, całe szczęście masz wtedy skrzydła

Wydaje mi się jednak, że nie jest aż tak prosto się stąd wydostać, tzn. z tej planety. Nie wystarczy chyba spotkać swoją połowę Anioła. Popraw mnie, jak się mylę?
𝙏𝙧𝙖𝙬𝙮 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙖 🤣🤣🤣
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Walentynkowo na temat Bliżniaczych Płomieni.

Kawusia
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Ponieważ luty i Święto Walentego postanowiłam rozszerzyć ten wątek. Nie wklejam nic na ten temat ponieważ nie znalazłam w necie dostępnych informacji ,które były by kompletne. W prawdzie roi się od tego typu informacji, ale ludzie często mylą z bratnimi duszami lub z miłością karmiczną , a można się pomylić, bo to też bardzo intensywne relacje.
W ostatnim czasie związki z bliżniakami stały się bardzo powszechne i porządane ,bo kto by nie chciał takiej relacji ,w końcu wszyscy gdzieś w głębi duszy chcemy kochać i być kochani całe życie. Każda miłość jest wyjątkowa i jedyna dopóki nie spotka się tej prawdziwej.
Do sedna więc napiszę co wiem ,jeśli ktoś chciałby coś dodać chętnie przeczytam.Jeśli się nie zgadzacie ,to też napiszcie.
W czasach Sumerów kiedy zło chciało przejąć władzę nad ziemią ,wcieliły się na ziemię Anioły by ratować tą planetę. Podzieliły swoją duszę na męską i żeńską i zgodziły się doświadczać jak ludzie ,jednocześnie ratując i ucząc po drodze. Ponieważ ziemia nie należy do Boga musiały przejść reinkarnacje jak inne dusze ,odebrana im została pamięć ,a one zgodziły się doświadczać w różnym czasie i miejscu .Od ludzkich dusz wyróżnia ich empatia ,wrażliwość na cierpienie ludzi ,planety i wiele innych darów. Dużo wycierpiały ponieważ były atakowane przez siły zła. Często ginęły w młodym wieku nie dożywszy starości. Bliżniacze dusze dążą do zjednoczenia ,kiedy się spotkają ,nie sposób nie zauważyć ponieważ pojawiają się znaki na niebie i ziemi. Razem posiadają boskie moce i mogą zmieniać  Świat. Dostrajają się do siebie ,to jest jak łapanie fal w eterze.
Dlatego osoby w magii marzą o takim zjednoczeniu i nazywają związki miłosne ,karmiczne bratnie bliżniaczymi związkami. Ale to niestety często są tylko pobożne życzenia ,bo ile takich Aniołów zeszło na ziemię ?Nikt nie wie. Wiadomo natomiast jest że jak spotkasz ,to będziesz mogła odkryć działanie Najwyższej magii ,bo będziesz mieć połączenie ze żródłem. Wiadomo też że po zjednoczeniu nie będziecie schodzić na ziemię.W końcu wrócisz do swojej pierwotnej postaci jako Anioł. Każdy by tak chciał
Pomagają ,ale też powinni pamiętać o sobie ,bo przeszli na prawdę sporo żeby ratować ziemię
Taka ciekawostka jeżeli z jakiegoś powodu znajdziesz się w szpitalu ,bo złamiesz rękę ,to Twój BLiżniak też znajdzie się w szpitalu z jakiś przyczyn nie koniecznie w tym co ty i nie koniecznie z tego samego powodu .To połączenie jest tak silne że częstą będziecie przeżywać podobne historie.
Podobno kiedyś napiszę książkę ,będę sławna ,nie wiem czy na ten temat ,ale na pewno na temat magii
Piękne to jest na pewno spotkać swój bliźniaczy płomień. Myślę, że nogi mogą odmówić posłuszeństwa, całe szczęście masz wtedy skrzydła

Wydaje mi się jednak, że nie jest aż tak prosto się stąd wydostać, tzn. z tej planety. Nie wystarczy chyba spotkać swoją połowę Anioła. Popraw mnie, jak się mylę?
Przylaszczko nie zmusza się Aniołów by chodziły przy ziemi ,skoro mają skrzydła. Właśnie po tym spotkać dusze Aniołów ,bo potrafią całkowicie odpłynąć w marzeniach ,w medytacjach, bujają w obłokach. Oczywiście należy się uziemiać ,gołe nóżki na ziemi i zapuszczamy korzenie ,by zadbać też o detale w rzeczywistym Świecie.
Ja czuję że moja dusza jest zmęczona i że chce zakończyć wędrówkę .Zakładam że moja dusza już dopomina się odpoczynku po tych ziemskich wojażach ,które nie jeden raz kończyły się wczesną śmiercią.
Logicznie rzecz ujmując jeśli wierzyć w to co zostało na ten temat przejawione ,to w momencie zjednoczenia dwóch połówek ,ta dusza powinna połączyć się w całość .Ciężko mi powiedzieć jak to będzie wyglądać ponieważ nikt tego nie opisał .Generalnie trzeba doświadczyć by wiedzieć .Myślę że może chodzi o przekazanie sobie energii ,i wtedy jakby ta dusza wypełnia ten brak połowy. Czyli Twoja dusza i jego będzie stanowić całość was ,ja to tak rozumiem. Po tym już jak spotkasz swój bliźniaczy płomień zaczną się uaktywniać nadprzyrodzone moce. W końcu Boska moc przez was przepłynie ,więc trzeba się spodziewać cudu. Mam wielką nadzieję że to wystarczy by nie wracać już na ziemię.
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Walentynkowo na temat Bliżniaczych Płomieni.

Przyłaszczka
Kawusia napisał/a
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Ponieważ luty i Święto Walentego postanowiłam rozszerzyć ten wątek. Nie wklejam nic na ten temat ponieważ nie znalazłam w necie dostępnych informacji ,które były by kompletne. W prawdzie roi się od tego typu informacji, ale ludzie często mylą z bratnimi duszami lub z miłością karmiczną , a można się pomylić, bo to też bardzo intensywne relacje.
W ostatnim czasie związki z bliżniakami stały się bardzo powszechne i porządane ,bo kto by nie chciał takiej relacji ,w końcu wszyscy gdzieś w głębi duszy chcemy kochać i być kochani całe życie. Każda miłość jest wyjątkowa i jedyna dopóki nie spotka się tej prawdziwej.
Do sedna więc napiszę co wiem ,jeśli ktoś chciałby coś dodać chętnie przeczytam.Jeśli się nie zgadzacie ,to też napiszcie.
W czasach Sumerów kiedy zło chciało przejąć władzę nad ziemią ,wcieliły się na ziemię Anioły by ratować tą planetę. Podzieliły swoją duszę na męską i żeńską i zgodziły się doświadczać jak ludzie ,jednocześnie ratując i ucząc po drodze. Ponieważ ziemia nie należy do Boga musiały przejść reinkarnacje jak inne dusze ,odebrana im została pamięć ,a one zgodziły się doświadczać w różnym czasie i miejscu .Od ludzkich dusz wyróżnia ich empatia ,wrażliwość na cierpienie ludzi ,planety i wiele innych darów. Dużo wycierpiały ponieważ były atakowane przez siły zła. Często ginęły w młodym wieku nie dożywszy starości. Bliżniacze dusze dążą do zjednoczenia ,kiedy się spotkają ,nie sposób nie zauważyć ponieważ pojawiają się znaki na niebie i ziemi. Razem posiadają boskie moce i mogą zmieniać  Świat. Dostrajają się do siebie ,to jest jak łapanie fal w eterze.
Dlatego osoby w magii marzą o takim zjednoczeniu i nazywają związki miłosne ,karmiczne bratnie bliżniaczymi związkami. Ale to niestety często są tylko pobożne życzenia ,bo ile takich Aniołów zeszło na ziemię ?Nikt nie wie. Wiadomo natomiast jest że jak spotkasz ,to będziesz mogła odkryć działanie Najwyższej magii ,bo będziesz mieć połączenie ze żródłem. Wiadomo też że po zjednoczeniu nie będziecie schodzić na ziemię.W końcu wrócisz do swojej pierwotnej postaci jako Anioł. Każdy by tak chciał
Pomagają ,ale też powinni pamiętać o sobie ,bo przeszli na prawdę sporo żeby ratować ziemię
Taka ciekawostka jeżeli z jakiegoś powodu znajdziesz się w szpitalu ,bo złamiesz rękę ,to Twój BLiżniak też znajdzie się w szpitalu z jakiś przyczyn nie koniecznie w tym co ty i nie koniecznie z tego samego powodu .To połączenie jest tak silne że częstą będziecie przeżywać podobne historie.
Podobno kiedyś napiszę książkę ,będę sławna ,nie wiem czy na ten temat ,ale na pewno na temat magii
Piękne to jest na pewno spotkać swój bliźniaczy płomień. Myślę, że nogi mogą odmówić posłuszeństwa, całe szczęście masz wtedy skrzydła

Wydaje mi się jednak, że nie jest aż tak prosto się stąd wydostać, tzn. z tej planety. Nie wystarczy chyba spotkać swoją połowę Anioła. Popraw mnie, jak się mylę?
Przylaszczko nie zmusza się Aniołów by chodziły przy ziemi ,skoro mają skrzydła. Właśnie po tym spotkać dusze Aniołów ,bo potrafią całkowicie odpłynąć w marzeniach ,w medytacjach, bujają w obłokach. Oczywiście należy się uziemiać ,gołe nóżki na ziemi i zapuszczamy korzenie ,by zadbać też o detale w rzeczywistym Świecie.
Ja czuję że moja dusza jest zmęczona i że chce zakończyć wędrówkę .Zakładam że moja dusza już dopomina się odpoczynku po tych ziemskich wojażach ,które nie jeden raz kończyły się wczesną śmiercią.
Logicznie rzecz ujmując jeśli wierzyć w to co zostało na ten temat przejawione ,to w momencie zjednoczenia dwóch połówek ,ta dusza powinna połączyć się w całość .Ciężko mi powiedzieć jak to będzie wyglądać ponieważ nikt tego nie opisał .Generalnie trzeba doświadczyć by wiedzieć .Myślę że może chodzi o przekazanie sobie energii ,i wtedy jakby ta dusza wypełnia ten brak połowy. Czyli Twoja dusza i jego będzie stanowić całość was ,ja to tak rozumiem. Po tym już jak spotkasz swój bliźniaczy płomień zaczną się uaktywniać nadprzyrodzone moce. W końcu Boska moc przez was przepłynie ,więc trzeba się spodziewać cudu. Mam wielką nadzieję że to wystarczy by nie wracać już na ziemię.
Hmmm.
Nie wiem, Kawusiu. Dla mnie to się nie do końca klei. Gdyby było tak, że wystarczy spotkanie tych dwóch połówek Anioła, to już dawno by ich na Ziemi nie było, bo przecież niejednokrotnie spotykają się bliźniacze płomienie w trakcie licznych reinkarnacji. A jednak ciągle tu są.
𝙏𝙧𝙖𝙬𝙮 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙖 🤣🤣🤣
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Walentynkowo na temat Bliżniaczych Płomieni.

Kawusia
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Ponieważ luty i Święto Walentego postanowiłam rozszerzyć ten wątek. Nie wklejam nic na ten temat ponieważ nie znalazłam w necie dostępnych informacji ,które były by kompletne. W prawdzie roi się od tego typu informacji, ale ludzie często mylą z bratnimi duszami lub z miłością karmiczną , a można się pomylić, bo to też bardzo intensywne relacje.
W ostatnim czasie związki z bliżniakami stały się bardzo powszechne i porządane ,bo kto by nie chciał takiej relacji ,w końcu wszyscy gdzieś w głębi duszy chcemy kochać i być kochani całe życie. Każda miłość jest wyjątkowa i jedyna dopóki nie spotka się tej prawdziwej.
Do sedna więc napiszę co wiem ,jeśli ktoś chciałby coś dodać chętnie przeczytam.Jeśli się nie zgadzacie ,to też napiszcie.
W czasach Sumerów kiedy zło chciało przejąć władzę nad ziemią ,wcieliły się na ziemię Anioły by ratować tą planetę. Podzieliły swoją duszę na męską i żeńską i zgodziły się doświadczać jak ludzie ,jednocześnie ratując i ucząc po drodze. Ponieważ ziemia nie należy do Boga musiały przejść reinkarnacje jak inne dusze ,odebrana im została pamięć ,a one zgodziły się doświadczać w różnym czasie i miejscu .Od ludzkich dusz wyróżnia ich empatia ,wrażliwość na cierpienie ludzi ,planety i wiele innych darów. Dużo wycierpiały ponieważ były atakowane przez siły zła. Często ginęły w młodym wieku nie dożywszy starości. Bliżniacze dusze dążą do zjednoczenia ,kiedy się spotkają ,nie sposób nie zauważyć ponieważ pojawiają się znaki na niebie i ziemi. Razem posiadają boskie moce i mogą zmieniać  Świat. Dostrajają się do siebie ,to jest jak łapanie fal w eterze.
Dlatego osoby w magii marzą o takim zjednoczeniu i nazywają związki miłosne ,karmiczne bratnie bliżniaczymi związkami. Ale to niestety często są tylko pobożne życzenia ,bo ile takich Aniołów zeszło na ziemię ?Nikt nie wie. Wiadomo natomiast jest że jak spotkasz ,to będziesz mogła odkryć działanie Najwyższej magii ,bo będziesz mieć połączenie ze żródłem. Wiadomo też że po zjednoczeniu nie będziecie schodzić na ziemię.W końcu wrócisz do swojej pierwotnej postaci jako Anioł. Każdy by tak chciał
Pomagają ,ale też powinni pamiętać o sobie ,bo przeszli na prawdę sporo żeby ratować ziemię
Taka ciekawostka jeżeli z jakiegoś powodu znajdziesz się w szpitalu ,bo złamiesz rękę ,to Twój BLiżniak też znajdzie się w szpitalu z jakiś przyczyn nie koniecznie w tym co ty i nie koniecznie z tego samego powodu .To połączenie jest tak silne że częstą będziecie przeżywać podobne historie.
Podobno kiedyś napiszę książkę ,będę sławna ,nie wiem czy na ten temat ,ale na pewno na temat magii
Piękne to jest na pewno spotkać swój bliźniaczy płomień. Myślę, że nogi mogą odmówić posłuszeństwa, całe szczęście masz wtedy skrzydła

Wydaje mi się jednak, że nie jest aż tak prosto się stąd wydostać, tzn. z tej planety. Nie wystarczy chyba spotkać swoją połowę Anioła. Popraw mnie, jak się mylę?
Przylaszczko nie zmusza się Aniołów by chodziły przy ziemi ,skoro mają skrzydła. Właśnie po tym spotkać dusze Aniołów ,bo potrafią całkowicie odpłynąć w marzeniach ,w medytacjach, bujają w obłokach. Oczywiście należy się uziemiać ,gołe nóżki na ziemi i zapuszczamy korzenie ,by zadbać też o detale w rzeczywistym Świecie.
Ja czuję że moja dusza jest zmęczona i że chce zakończyć wędrówkę .Zakładam że moja dusza już dopomina się odpoczynku po tych ziemskich wojażach ,które nie jeden raz kończyły się wczesną śmiercią.
Logicznie rzecz ujmując jeśli wierzyć w to co zostało na ten temat przejawione ,to w momencie zjednoczenia dwóch połówek ,ta dusza powinna połączyć się w całość .Ciężko mi powiedzieć jak to będzie wyglądać ponieważ nikt tego nie opisał .Generalnie trzeba doświadczyć by wiedzieć .Myślę że może chodzi o przekazanie sobie energii ,i wtedy jakby ta dusza wypełnia ten brak połowy. Czyli Twoja dusza i jego będzie stanowić całość was ,ja to tak rozumiem. Po tym już jak spotkasz swój bliźniaczy płomień zaczną się uaktywniać nadprzyrodzone moce. W końcu Boska moc przez was przepłynie ,więc trzeba się spodziewać cudu. Mam wielką nadzieję że to wystarczy by nie wracać już na ziemię.
Hmmm.
Nie wiem, Kawusiu. Dla mnie to się nie do końca klei. Gdyby było tak, że wystarczy spotkanie tych dwóch połówek Anioła, to już dawno by ich na Ziemi nie było, bo przecież niejednokrotnie spotykają się bliźniacze płomienie w trakcie licznych reinkarnacji. A jednak ciągle tu są.
Przylaszczko ważna rzecz została powiedziana w tym filmiku że trzeba odpuścić urazy wszystkie i zacząć emanować miłością bezwarunkową ,przetransformować te wszystkie blokady .Tak właśnie jest ,bo póki nie zaczniemy kochać siebie i akceptować ,to miłość z bliżniaczym płomieniem nie wyjdzie.Bo jeżeli my sami siebie nie pokochamy ,to nie możemy liczyć że ktoś nam wypełni ten brak .I tak oto mamy odpowiedż dlaczego to takie trudne połączenie i co trzeba zrobić żeby się zjednoczyć. Skoro to Boskie połączenie ,to musi być bezwarunkowa miłość .A drogę mają bliżniacze Płomienie bardzo trudną  ,bo siły zła robią wszystko, żeby te dwie połówki się nie zjednoczyły .W końcu to one mają przywrócić na Świecie dobro ,miłość.Co złu jest nie na rękę.
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Walentynkowo na temat Bliżniaczych Płomieni.

Przyłaszczka
Kawusia napisał/a
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Ponieważ luty i Święto Walentego postanowiłam rozszerzyć ten wątek. Nie wklejam nic na ten temat ponieważ nie znalazłam w necie dostępnych informacji ,które były by kompletne. W prawdzie roi się od tego typu informacji, ale ludzie często mylą z bratnimi duszami lub z miłością karmiczną , a można się pomylić, bo to też bardzo intensywne relacje.
W ostatnim czasie związki z bliżniakami stały się bardzo powszechne i porządane ,bo kto by nie chciał takiej relacji ,w końcu wszyscy gdzieś w głębi duszy chcemy kochać i być kochani całe życie. Każda miłość jest wyjątkowa i jedyna dopóki nie spotka się tej prawdziwej.
Do sedna więc napiszę co wiem ,jeśli ktoś chciałby coś dodać chętnie przeczytam.Jeśli się nie zgadzacie ,to też napiszcie.
W czasach Sumerów kiedy zło chciało przejąć władzę nad ziemią ,wcieliły się na ziemię Anioły by ratować tą planetę. Podzieliły swoją duszę na męską i żeńską i zgodziły się doświadczać jak ludzie ,jednocześnie ratując i ucząc po drodze. Ponieważ ziemia nie należy do Boga musiały przejść reinkarnacje jak inne dusze ,odebrana im została pamięć ,a one zgodziły się doświadczać w różnym czasie i miejscu .Od ludzkich dusz wyróżnia ich empatia ,wrażliwość na cierpienie ludzi ,planety i wiele innych darów. Dużo wycierpiały ponieważ były atakowane przez siły zła. Często ginęły w młodym wieku nie dożywszy starości. Bliżniacze dusze dążą do zjednoczenia ,kiedy się spotkają ,nie sposób nie zauważyć ponieważ pojawiają się znaki na niebie i ziemi. Razem posiadają boskie moce i mogą zmieniać  Świat. Dostrajają się do siebie ,to jest jak łapanie fal w eterze.
Dlatego osoby w magii marzą o takim zjednoczeniu i nazywają związki miłosne ,karmiczne bratnie bliżniaczymi związkami. Ale to niestety często są tylko pobożne życzenia ,bo ile takich Aniołów zeszło na ziemię ?Nikt nie wie. Wiadomo natomiast jest że jak spotkasz ,to będziesz mogła odkryć działanie Najwyższej magii ,bo będziesz mieć połączenie ze żródłem. Wiadomo też że po zjednoczeniu nie będziecie schodzić na ziemię.W końcu wrócisz do swojej pierwotnej postaci jako Anioł. Każdy by tak chciał
Pomagają ,ale też powinni pamiętać o sobie ,bo przeszli na prawdę sporo żeby ratować ziemię
Taka ciekawostka jeżeli z jakiegoś powodu znajdziesz się w szpitalu ,bo złamiesz rękę ,to Twój BLiżniak też znajdzie się w szpitalu z jakiś przyczyn nie koniecznie w tym co ty i nie koniecznie z tego samego powodu .To połączenie jest tak silne że częstą będziecie przeżywać podobne historie.
Podobno kiedyś napiszę książkę ,będę sławna ,nie wiem czy na ten temat ,ale na pewno na temat magii
Piękne to jest na pewno spotkać swój bliźniaczy płomień. Myślę, że nogi mogą odmówić posłuszeństwa, całe szczęście masz wtedy skrzydła

Wydaje mi się jednak, że nie jest aż tak prosto się stąd wydostać, tzn. z tej planety. Nie wystarczy chyba spotkać swoją połowę Anioła. Popraw mnie, jak się mylę?
Przylaszczko nie zmusza się Aniołów by chodziły przy ziemi ,skoro mają skrzydła. Właśnie po tym spotkać dusze Aniołów ,bo potrafią całkowicie odpłynąć w marzeniach ,w medytacjach, bujają w obłokach. Oczywiście należy się uziemiać ,gołe nóżki na ziemi i zapuszczamy korzenie ,by zadbać też o detale w rzeczywistym Świecie.
Ja czuję że moja dusza jest zmęczona i że chce zakończyć wędrówkę .Zakładam że moja dusza już dopomina się odpoczynku po tych ziemskich wojażach ,które nie jeden raz kończyły się wczesną śmiercią.
Logicznie rzecz ujmując jeśli wierzyć w to co zostało na ten temat przejawione ,to w momencie zjednoczenia dwóch połówek ,ta dusza powinna połączyć się w całość .Ciężko mi powiedzieć jak to będzie wyglądać ponieważ nikt tego nie opisał .Generalnie trzeba doświadczyć by wiedzieć .Myślę że może chodzi o przekazanie sobie energii ,i wtedy jakby ta dusza wypełnia ten brak połowy. Czyli Twoja dusza i jego będzie stanowić całość was ,ja to tak rozumiem. Po tym już jak spotkasz swój bliźniaczy płomień zaczną się uaktywniać nadprzyrodzone moce. W końcu Boska moc przez was przepłynie ,więc trzeba się spodziewać cudu. Mam wielką nadzieję że to wystarczy by nie wracać już na ziemię.
Hmmm.
Nie wiem, Kawusiu. Dla mnie to się nie do końca klei. Gdyby było tak, że wystarczy spotkanie tych dwóch połówek Anioła, to już dawno by ich na Ziemi nie było, bo przecież niejednokrotnie spotykają się bliźniacze płomienie w trakcie licznych reinkarnacji. A jednak ciągle tu są.
Przylaszczko ważna rzecz została powiedziana w tym filmiku że trzeba odpuścić urazy wszystkie i zacząć emanować miłością bezwarunkową ,przetransformować te wszystkie blokady .Tak właśnie jest ,bo póki nie zaczniemy kochać siebie i akceptować ,to miłość z bliżniaczym płomieniem nie wyjdzie.Bo jeżeli my sami siebie nie pokochamy ,to nie możemy liczyć że ktoś nam wypełni ten brak .I tak oto mamy odpowiedż dlaczego to takie trudne połączenie i co trzeba zrobić żeby się zjednoczyć. Skoro to Boskie połączenie ,to musi być bezwarunkowa miłość .A drogę mają bliżniacze Płomienie bardzo trudną  ,bo siły zła robią wszystko, żeby te dwie połówki się nie zjednoczyły .W końcu to one mają przywrócić na Świecie dobro ,miłość.Co złu jest nie na rękę.
I to by miało sens. Tylko gdzie jest ten mój płomień??? Może sobie go zmyśliłam?
𝙏𝙧𝙖𝙬𝙮 𝙣𝙞𝙚 𝙢𝙖 🤣🤣🤣
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Walentynkowo na temat Bliżniaczych Płomieni.

Kawusia
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Ponieważ luty i Święto Walentego postanowiłam rozszerzyć ten wątek. Nie wklejam nic na ten temat ponieważ nie znalazłam w necie dostępnych informacji ,które były by kompletne. W prawdzie roi się od tego typu informacji, ale ludzie często mylą z bratnimi duszami lub z miłością karmiczną , a można się pomylić, bo to też bardzo intensywne relacje.
W ostatnim czasie związki z bliżniakami stały się bardzo powszechne i porządane ,bo kto by nie chciał takiej relacji ,w końcu wszyscy gdzieś w głębi duszy chcemy kochać i być kochani całe życie. Każda miłość jest wyjątkowa i jedyna dopóki nie spotka się tej prawdziwej.
Do sedna więc napiszę co wiem ,jeśli ktoś chciałby coś dodać chętnie przeczytam.Jeśli się nie zgadzacie ,to też napiszcie.
W czasach Sumerów kiedy zło chciało przejąć władzę nad ziemią ,wcieliły się na ziemię Anioły by ratować tą planetę. Podzieliły swoją duszę na męską i żeńską i zgodziły się doświadczać jak ludzie ,jednocześnie ratując i ucząc po drodze. Ponieważ ziemia nie należy do Boga musiały przejść reinkarnacje jak inne dusze ,odebrana im została pamięć ,a one zgodziły się doświadczać w różnym czasie i miejscu .Od ludzkich dusz wyróżnia ich empatia ,wrażliwość na cierpienie ludzi ,planety i wiele innych darów. Dużo wycierpiały ponieważ były atakowane przez siły zła. Często ginęły w młodym wieku nie dożywszy starości. Bliżniacze dusze dążą do zjednoczenia ,kiedy się spotkają ,nie sposób nie zauważyć ponieważ pojawiają się znaki na niebie i ziemi. Razem posiadają boskie moce i mogą zmieniać  Świat. Dostrajają się do siebie ,to jest jak łapanie fal w eterze.
Dlatego osoby w magii marzą o takim zjednoczeniu i nazywają związki miłosne ,karmiczne bratnie bliżniaczymi związkami. Ale to niestety często są tylko pobożne życzenia ,bo ile takich Aniołów zeszło na ziemię ?Nikt nie wie. Wiadomo natomiast jest że jak spotkasz ,to będziesz mogła odkryć działanie Najwyższej magii ,bo będziesz mieć połączenie ze żródłem. Wiadomo też że po zjednoczeniu nie będziecie schodzić na ziemię.W końcu wrócisz do swojej pierwotnej postaci jako Anioł. Każdy by tak chciał
Pomagają ,ale też powinni pamiętać o sobie ,bo przeszli na prawdę sporo żeby ratować ziemię
Taka ciekawostka jeżeli z jakiegoś powodu znajdziesz się w szpitalu ,bo złamiesz rękę ,to Twój BLiżniak też znajdzie się w szpitalu z jakiś przyczyn nie koniecznie w tym co ty i nie koniecznie z tego samego powodu .To połączenie jest tak silne że częstą będziecie przeżywać podobne historie.
Podobno kiedyś napiszę książkę ,będę sławna ,nie wiem czy na ten temat ,ale na pewno na temat magii
Piękne to jest na pewno spotkać swój bliźniaczy płomień. Myślę, że nogi mogą odmówić posłuszeństwa, całe szczęście masz wtedy skrzydła

Wydaje mi się jednak, że nie jest aż tak prosto się stąd wydostać, tzn. z tej planety. Nie wystarczy chyba spotkać swoją połowę Anioła. Popraw mnie, jak się mylę?
Przylaszczko nie zmusza się Aniołów by chodziły przy ziemi ,skoro mają skrzydła. Właśnie po tym spotkać dusze Aniołów ,bo potrafią całkowicie odpłynąć w marzeniach ,w medytacjach, bujają w obłokach. Oczywiście należy się uziemiać ,gołe nóżki na ziemi i zapuszczamy korzenie ,by zadbać też o detale w rzeczywistym Świecie.
Ja czuję że moja dusza jest zmęczona i że chce zakończyć wędrówkę .Zakładam że moja dusza już dopomina się odpoczynku po tych ziemskich wojażach ,które nie jeden raz kończyły się wczesną śmiercią.
Logicznie rzecz ujmując jeśli wierzyć w to co zostało na ten temat przejawione ,to w momencie zjednoczenia dwóch połówek ,ta dusza powinna połączyć się w całość .Ciężko mi powiedzieć jak to będzie wyglądać ponieważ nikt tego nie opisał .Generalnie trzeba doświadczyć by wiedzieć .Myślę że może chodzi o przekazanie sobie energii ,i wtedy jakby ta dusza wypełnia ten brak połowy. Czyli Twoja dusza i jego będzie stanowić całość was ,ja to tak rozumiem. Po tym już jak spotkasz swój bliźniaczy płomień zaczną się uaktywniać nadprzyrodzone moce. W końcu Boska moc przez was przepłynie ,więc trzeba się spodziewać cudu. Mam wielką nadzieję że to wystarczy by nie wracać już na ziemię.
Hmmm.
Nie wiem, Kawusiu. Dla mnie to się nie do końca klei. Gdyby było tak, że wystarczy spotkanie tych dwóch połówek Anioła, to już dawno by ich na Ziemi nie było, bo przecież niejednokrotnie spotykają się bliźniacze płomienie w trakcie licznych reinkarnacji. A jednak ciągle tu są.
Przylaszczko ważna rzecz została powiedziana w tym filmiku że trzeba odpuścić urazy wszystkie i zacząć emanować miłością bezwarunkową ,przetransformować te wszystkie blokady .Tak właśnie jest ,bo póki nie zaczniemy kochać siebie i akceptować ,to miłość z bliżniaczym płomieniem nie wyjdzie.Bo jeżeli my sami siebie nie pokochamy ,to nie możemy liczyć że ktoś nam wypełni ten brak .I tak oto mamy odpowiedż dlaczego to takie trudne połączenie i co trzeba zrobić żeby się zjednoczyć. Skoro to Boskie połączenie ,to musi być bezwarunkowa miłość .A drogę mają bliżniacze Płomienie bardzo trudną  ,bo siły zła robią wszystko, żeby te dwie połówki się nie zjednoczyły .W końcu to one mają przywrócić na Świecie dobro ,miłość.Co złu jest nie na rękę.
I to by miało sens. Tylko gdzie jest ten mój płomień??? Może sobie go zmyśliłam?
Przylaszczko mówiłaś że czasu nie mawięc co się dziwisz. Czas jest i cofnąć się nie da. Mam dużo pytań ,ale niestety to bardzo rzadkie połącznie i nie za bardzo jest się kogo zapytać ,otóż interesuje mnie czy bliźniacze płomienie mają podobne charaktery ?I czy spotykają się jak są gotowi na zjednoczenie ?Czyli ich wędrówka kończy się .Nie wszystko wiemy na ten temat ,bo wszystkim jak się zakochają wydaje się że to ich bliźniaczy płomień. A tymczasem może to być bratnia dusza ,lub miłość karmiczna .Bo gdzieś z przejawień wyszło ze w czasach ostatecznych ,tylko co to znaczy ten czas ostateczny ,bo można tłumaczyć na dwa sposoby.