Przyłaszczka napisał/a
Kawusia napisał/a
Chyba jednak dawniej ludzie byli bardziej oświeceni bo koty topili zaraz po urodzeniu.

Nie wiadomo co mówić na temat takich ludzi którzy kota zaraz po urodzeniu wyrzucili z pędzącego samochodu zaraz po urodzeniu. Kocurek miał sporo szczęścia ,bo nie połamał się ,tylko miał szytą wargę, bo chyba spadł na pyszczek ,może miec też problem ze zębami .Tak mówiła Pani weterynarz. Tak jakby nie można było wysterylizować kotki .Ech Ci ludzie...
Mam nadzieję, Kawusiu, że kotek ma się dobrze, doszedł do siebie i rośnie. Miał dużo szczęścia, że na Ciebie trafił.
Przylaszczko córka nim się zajmuje ,bo Ja nie mam czasu .Moje koty są dorosłe i zajmują się sobą. Teraz latem właściwie bez problemowo bo siedzą na polu przez większość czasu. Na ten moment nie miała bym czasu na zwierzątko domowe, które wymaga opieki. Kotek miał uzyskać pomoc i iść do adopcji ,ale nie widzę żeby go chcieli oddać

Koty to koty umieją kupić ludzi