Chyba jednak dawniej ludzie byli bardziej oświeceni bo koty topili zaraz po urodzeniu.

Nie wiadomo co mówić na temat takich ludzi którzy kota zaraz po urodzeniu wyrzucili z pędzącego samochodu zaraz po urodzeniu. Kocurek miał sporo szczęścia ,bo nie połamał się ,tylko miał szytą wargę, bo chyba spadł na pyszczek ,może miec też problem ze zębami .Tak mówiła Pani weterynarz. Tak jakby nie można było wysterylizować kotki .Ech Ci ludzie...