Powinien być absolutnie odjazdowy. Mój to suzuki jimny. Kupiłam sobie taki niedawno, bardzo niewygodny, telepie na każdej dziurze, jest stary, coś w nim rzęzi i stuka, biegi wchodzą, ale nigdy nie jestem pewna, czy jestem na właściwym. Za każdym razem mnie dziwi, że wracam nim do domu na kółkach, a nie na lawecie. Ale i tak go uwielbiam, a on chyba to czuje i z całego serca stara się mnie nie zawieść. Chyba pojadę z nim do mechanika.
𝓚𝓻𝓸𝓹𝓴𝓮̨ 𝓷𝓪𝓭 "𝓲" 𝓭𝓪𝔀𝓷𝓸 𝓹𝓸𝓼𝓽𝓪𝔀𝓲ł𝓪𝓶 🙂