Czy Polsce grozi wojna? Co zrobi Putin? - Jarosław Wolski i Piotr Zychowicz

Previous Topic Next Topic
 
classic Klasyczny list Lista threaded Wątki
46 wiadomości Opcje
1 ... 3456
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Czy Polsce grozi wojna? Co zrobi Putin? - Jarosław Wolski i Piotr Zychowicz

szuw
Administrator
Ten post był aktualizowany .
Kawusia napisał/a
Podobają mi się argumenty Piotra ,a Pan Profesor to odpowiada momentami jak typowy polityk, jak gdyby bojąc się zagłębiać w problem dosadniej. Kto odbuduje tą Ukrainę ?
Cześć Kawusiu,

Pan Profesor na pewno zagłębił się w problem dosadnej niż przeciętny Polak, ponieważ był członkiem Rady Naukowej Ośrodka Badań nad Migracjami (między innymi) i zajmuje się tym tematem zawodowo :)

Kawusia napisał/a
Uważam że dobrze że założyłeś ten wątek ,bo ten temat powinien zasługiwać na szczególną uwagę. My Polacy powinniśmy trzymać rękę na pulsie ,tak uważam.
Dziękuję. Każdy Polak, który dzisiaj narzeka na nadmiar imigrantów z Ukrainy, powinien zdać sobie sprawę, że naprawdę duży napływ migrantów zacząłby się w momencie gdyby Rosja wygrała wojnę i przejęła władze w Ukrainie.

Wyglądałoby to wtedy tak, jak w Afganistanie, gdy do władzy doszli Talibowie, a Afgańczycy próbowali uciekać przyczepieni nawet do kół samolotów. Każdy, kto boi się nadmiaru ukraińskich uchodźców, powinien modlić się, aby to Rosja przegrała wojnę i nigdy nie objęła władzy w Ukrainie. :)

Mało tego. Każdy Polak, który boi się powołania do wojska w wyniku obecnej sytuacji, powinien modlić się, abyśmy znowu nie znaleźli się pod „butem ruskich”, jak podczas zaborów i nie dostali powołania, ale do armii rosyjskiej idącej gdzieś dalej na zachód :).

W interesie każdego Polaka jest, aby Rosja nigdy nie objęła władzy w Ukrainie i aby jak najszybciej wycofała się z okupowanego obszaru.

Kawusia napisał/a
Najubożsi zostali na Ukrainie służąc za mięso armatnie. Do Polski wyjechali Ci których stać było na łapówki. Jednego nawet poznałam i ucięliśmy sobie pogawędkę. Bo zastanowił mnie fakt dlaczego przyjmują do jednej firmy na wózki widłowe aż 40 Ukraińców w wieku od 20 do 40 roku życia ,kiedy byli potrzebni na froncie najbardziej. Czy ja to potępiam że nie bronili Ojczyzny ?Nie ,bo uważam że wojna jest dla polityków ,a nie dla ludzi ,co jednak nie zmienia faktu że tak jest .Na pytanie Piotra kto odbuduje Ukrainę?
Przecież w Polsce są różni Ukraińcy — biedni i bogaci. Ci biedni też wyjechali, opłacając łapówki?

Wielokrotnie już było wyjaśniane, co w Polsce robią Ukraińcy w wieku poborowym, skoro w Ukrainie jest wojna:

- Ukraina nie musi koszarować wszystkich Ukraińców w wieku poborowym. Nawet nie jest w stanie tego zrobić z logistycznego punktu widzenia. Ukraina to duży kraj z dużą liczbą obywateli w wieku poborowym.

- „Mobilizacja nie obejmuje wszystkich Ukraińców, a prawo pozwala w wielu przypadkach na opuszczenie kraju całkiem legalnie”.

- „Liczbę osób, które w danym momencie są potrzebne na froncie, ustala Sztab Generalny”.

- Część z nich może pracować w Polsce i utrzymywać rodziny.

- Wielu z nich pracuje w Polsce i wysyła pieniądze na Ukrainie, a to też jest cenne.

- „Druga fala mobilizacji obejmuje tych, którzy służyli jako poborowi do 2014 roku bądź byli żołnierzami zawodowymi”

- „W trzeciej fali do wojska powoływana jest “rezerwa mobilizacyjna”,  czyli te osoby, które skończyły uczelnie wojskowe, jako oficerowie  rezerwy i nie były wzywane w czasie poprzednich fal mobilizacji”.

- „Czwarta fala obejmuje “rezerwę cywilną” – to reszta obywateli, którzy  nie mają ograniczeń fizycznych czy wiekowych. Mogą być włączeni do  pomocy wojsku. Władze sięgną po nią tylko w przypadku najgorszego  scenariusza.

- „Oprócz tego do komisji uzupełnień zgłaszali i zgłaszają się  ochotnicy. Nie oznacza to jednak, że każdy zostanie od razu przyjęty.  Żołnierz musi być wyposażony i odpowiednio wyszkolony, a państwo nie ma  tak dużych możliwości, aby zapewnić instruktaż, umundurowanie i broń  każdemu”.

- „Powstają przy tym nowe oddziały dla ochotników, choć nie jest to ta skala, która była na początku inwazji na pełną skalę, gdy szaloną popularnością cieszyła się obrona terytorialna. Na początku lutego MSW utworzyło Gwardię Ofensywy, która ma składać się z 8 brygad szturmowych. Zgłosiło się do niej już ponad 23 tysiące osób. Wśród nich jest też wiele kobiet. Ma ona być wyposażona w nowoczesny, NATO-wski sprzęt. Pensja to co najmniej 25 tysięcy hrywien (czyli 3 tysiące złotych), gdy oddział przebywa w bazie. W czasie działań wojskowych jest ona wyższa”.

„Stąd wiele osób, które nie otrzymały jeszcze powołania, działa w tak  zwanym “tyle” wspierając armię, przesiedleńców czy uchodźców. Mogą to  robić w Ukrainie bądź za granicą, jeśli mają prawo wyjechać z kraju.

Powołanie do służby może być wręczone tylko na terytorium Ukrainy i  musi być podpisane przez powoływanego. Nie ma możliwości, aby robić to  za granicą. Takie fake newsy rozpowszechniała rosyjska propaganda,  mówiąc o mobilizacji w Polsce”.

- Oprócz tego mobilizacji nie podlegają przez pół roku ci, którzy już byli na froncie i zostali zdemobilizowani.

Kto jest zwolniony ze służby w armii w czasie stanu wojennego?


Przede wszystkim ze względu na stan zdrowia. Ze służby są zwolnieni  inwalidzi, chorzy na raka, gruźlicę, cierpiący na choroby psychiczne czy  serca. Lista jest zamieszczona w ustawie o mobilizacji.

Ponadto zwolnieni ze służby są:

- mężczyźni i kobiety, którzy mają 3 albo więcej dzieci na utrzymaniu, niezależnie od tego, czy z jednego małżeństwa, czy kilku,

- samotne matki i ojcowie niezależnie od liczby dzieci, które wychowują,

- opiekunowie dzieci, które są inwalidami (do 23. roku życia),

- opiekunowie dorosłych (męża, żony, rodziców), którzy wymagają ciągłej opieki,

- jedno z małżonków, kobieta albo mężczyzna, jeśli obydwoje są wojskowymi, a mają co najmniej 1 niepełnoletnie dziecko,

- ci obywatele, których bliscy zginęli bądź zaginęli w czasie wojny,

- uczniowie, studenci, wykładowcy i naukowcy,

- urzędnicy, którzy pracują w organach władzy krytycznie ważnych dla funkcjonowania państwa,

- deputowani Rady Najwyższej, urzędnicy i funkcjonariusze – między innymi Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Państwowego Biura Śledczego, policji, Służby Wywiadu Zagranicznego, a nawet Służby Granicznej.
Wielu przedstawicieli służb mundurowych i tak bierze jednak udział w  odpieraniu rosyjskiej agresji, ponieważ należy to do ich obowiązków.

Kto może wyjechać za granicę?


„Teoretycznie wyjazd jest zabroniony dla wszystkich mężczyzn w wieku  18-60 lat.

Ale są od tej zasady liczne wyjątki.

Przede wszystkim są to  te osoby, które nie podlegają mobilizacji. Choć, na przykład, jeśli ktoś  jest opiekunem inwalidy, może wyjechać tylko w jego towarzystwie.  Oprócz nich są to także:

- wojskowi wyjeżdżający na szkolenia,

- działacze organizacji pozarządowych, wolontariusze, którzy wożą pomoc dla wojska i humanitarną,

- weterani wyjeżdżający na leczenie, którzy mają dokumenty wydane przez Sztab Generalny i Ministerstwo Obrony,

- kierowcy ciężarówek i autobusów,

- sportowcy wyjeżdżający w celu udziału w zawodach i treningach. Pozwolenie wydaje Ministerstwo Sportu,

- aktorzy, piosenkarze i inni artyści, którzy prowadzą działalność poza Ukrainą, w czasie której zbierają pieniądze dla armii czy tych, którzy ucierpieli w wyniku wojny. Pozwolenia wydaje Ministerstwo Kultury i Polityki Informacyjnej,

- osoby mieszkające na stałe za granicą,

- marynarze.

Co z tymi, którzy pozostali za granicą?


„Gdy 24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła otwarty atak na Ukrainę, na  granicy z Polską utworzyły się kolejki uchodźców. Ale była też grupa,  która szła w drugim kierunku, aby bronić swojej ojczyzny. Wielu  Ukraińców w wieku poborowym pozostało jednak za granicą. Ci, którzy  wrócą z zagranicy, raczej nie otrzymają żadnej kary, ponieważ nie  przewiduje jej prawo. Chyba, że wyjechali za granicę nielegalnie, na  przykład przez zieloną granicę. W ustawodawstwie nie ma też zapisów  mówiących o przymusowej mobilizacji po powrocie”.

Źródło zacytowanych fragmentów:

https://belsat.eu/pl/news/11-03-2023-ukraincy-w-polsce-kim-sa-mezczyzni-ktorzy-opuscili-ukraine

PS. Kawusiu, na pewno zdarzają się przypadki, o których piszesz i zdarzałyby się nawet wśród Polaków (gdybyśmy byli na miejscu Ukrainy), ale nie wrzucałbym wszystkich Ukraińców i Polaków do jednego worka.


Najważniejsze jest to, żeby Ukraina wygrała walkę o swoje prawo do wolności, bo jeśli wygra Rosja, to dopiero czeka nas eksodus uchodźców uciekających z Ukrainy.


Wybacz, jeśli nie odpisuję na komentarze. Nie ignoruję Cię. Najczęściej nie mam czasu na forumowe pisanie...
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Czy Polsce grozi wojna? Co zrobi Putin? - Jarosław Wolski i Piotr Zychowicz

Kawusia
szuw napisał/a
Kawusia napisał/a
Podobają mi się argumenty Piotra ,a Pan Profesor to odpowiada momentami jak typowy polityk, jak gdyby bojąc się zagłębiać w problem dosadniej. Kto odbuduje tą Ukrainę ?
Cześć Kawusiu,

Pan Profesor na pewno zagłębił się w problem dosadnej niż przeciętny Polak, ponieważ był członkiem Rady Naukowej Ośrodka Badań nad Migracjami (między innymi) i zajmuje się tym tematem zawodowo :)

Kawusia napisał/a
Uważam że dobrze że założyłeś ten wątek ,bo ten temat powinien zasługiwać na szczególną uwagę. My Polacy powinniśmy trzymać rękę na pulsie ,tak uważam.
Dziękuję. Każdy Polak, który dzisiaj narzeka na nadmiar imigrantów z Ukrainy, powinien zdać sobie sprawę, że naprawdę duży napływ migrantów zacząłby się w momencie gdyby Rosja wygrała wojnę i przejęła władze w Ukrainie.

Wyglądałoby to wtedy tak, jak w Afganistanie, gdy do władzy doszli Talibowie, a Afgańczycy próbowali uciekać przyczepieni nawet do kół samolotów. Każdy, kto boi się nadmiaru ukraińskich uchodźców, powinien modlić się, aby to Rosja przegrała wojnę i nigdy nie objęła władzy w Ukrainie. :)

Mało tego. Każdy Polak, który boi się powołania do wojska w wyniku obecnej sytuacji, powinien modlić się, abyśmy znowu nie znaleźli się pod „butem ruskich”, jak podczas zaborów i nie dostali powołania, ale do armii rosyjskiej idącej gdzieś dalej na zachód :).

W interesie każdego Polaka jest, aby Rosja nigdy nie objęła władzy w Ukrainie i aby jak najszybciej wycofała się z okupowanego obszaru.

Kawusia napisał/a
Najubożsi zostali na Ukrainie służąc za mięso armatnie. Do Polski wyjechali Ci których stać było na łapówki. Jednego nawet poznałam i ucięliśmy sobie pogawędkę. Bo zastanowił mnie fakt dlaczego przyjmują do jednej firmy na wózki widłowe aż 40 Ukraińców w wieku od 20 do 40 roku życia ,kiedy byli potrzebni na froncie najbardziej. Czy ja to potępiam że nie bronili Ojczyzny ?Nie ,bo uważam że wojna jest dla polityków ,a nie dla ludzi ,co jednak nie zmienia faktu że tak jest .Na pytanie Piotra kto odbuduje Ukrainę?
Przecież w Polsce są różni Ukraińcy — biedni i bogaci. Ci biedni też wyjechali, opłacając łapówki?

Wielokrotnie już było wyjaśniane, co w Polsce robią Ukraińcy w wieku poborowym, skoro w Ukrainie jest wojna:

- Ukraina nie musi koszarować wszystkich Ukraińców w wieku poborowym. Nawet nie jest w stanie tego zrobić z logistycznego punktu widzenia. Ukraina to duży kraj z dużą liczbą obywateli w wieku poborowym.

- „Mobilizacja nie obejmuje wszystkich Ukraińców, a prawo pozwala w wielu przypadkach na opuszczenie kraju całkiem legalnie”.

- „Liczbę osób, które w danym momencie są potrzebne na froncie, ustala Sztab Generalny”.

- Część z nich może pracować w Polsce i utrzymywać rodziny.

- Wielu z nich pracuje w Polsce i wysyła pieniądze na Ukrainie, a to też jest cenne.

- „Druga fala mobilizacji obejmuje tych, którzy służyli jako poborowi do 2014 roku bądź byli żołnierzami zawodowymi”

- „W trzeciej fali do wojska powoływana jest “rezerwa mobilizacyjna”,  czyli te osoby, które skończyły uczelnie wojskowe, jako oficerowie  rezerwy i nie były wzywane w czasie poprzednich fal mobilizacji”.

- „Czwarta fala obejmuje “rezerwę cywilną” – to reszta obywateli, którzy  nie mają ograniczeń fizycznych czy wiekowych. Mogą być włączeni do  pomocy wojsku. Władze sięgną po nią tylko w przypadku najgorszego  scenariusza.

- „Oprócz tego do komisji uzupełnień zgłaszali i zgłaszają się  ochotnicy. Nie oznacza to jednak, że każdy zostanie od razu przyjęty.  Żołnierz musi być wyposażony i odpowiednio wyszkolony, a państwo nie ma  tak dużych możliwości, aby zapewnić instruktaż, umundurowanie i broń  każdemu”.

- „Powstają przy tym nowe oddziały dla ochotników, choć nie jest to ta skala, która była na początku inwazji na pełną skalę, gdy szaloną popularnością cieszyła się obrona terytorialna. Na początku lutego MSW utworzyło Gwardię Ofensywy, która ma składać się z 8 brygad szturmowych. Zgłosiło się do niej już ponad 23 tysiące osób. Wśród nich jest też wiele kobiet. Ma ona być wyposażona w nowoczesny, NATO-wski sprzęt. Pensja to co najmniej 25 tysięcy hrywien (czyli 3 tysiące złotych), gdy oddział przebywa w bazie. W czasie działań wojskowych jest ona wyższa”.

„Stąd wiele osób, które nie otrzymały jeszcze powołania, działa w tak  zwanym “tyle” wspierając armię, przesiedleńców czy uchodźców. Mogą to  robić w Ukrainie bądź za granicą, jeśli mają prawo wyjechać z kraju.

Powołanie do służby może być wręczone tylko na terytorium Ukrainy i  musi być podpisane przez powoływanego. Nie ma możliwości, aby robić to  za granicą. Takie fake newsy rozpowszechniała rosyjska propaganda,  mówiąc o mobilizacji w Polsce”.

- Oprócz tego mobilizacji nie podlegają przez pół roku ci, którzy już byli na froncie i zostali zdemobilizowani.

Kto jest zwolniony ze służby w armii w czasie stanu wojennego?


Przede wszystkim ze względu na stan zdrowia. Ze służby są zwolnieni  inwalidzi, chorzy na raka, gruźlicę, cierpiący na choroby psychiczne czy  serca. Lista jest zamieszczona w ustawie o mobilizacji.

Ponadto zwolnieni ze służby są:

- mężczyźni i kobiety, którzy mają 3 albo więcej dzieci na utrzymaniu, niezależnie od tego, czy z jednego małżeństwa, czy kilku,

- samotne matki i ojcowie niezależnie od liczby dzieci, które wychowują,

- opiekunowie dzieci, które są inwalidami (do 23. roku życia),

- opiekunowie dorosłych (męża, żony, rodziców), którzy wymagają ciągłej opieki,

- jedno z małżonków, kobieta albo mężczyzna, jeśli obydwoje są wojskowymi, a mają co najmniej 1 niepełnoletnie dziecko,

- ci obywatele, których bliscy zginęli bądź zaginęli w czasie wojny,

- uczniowie, studenci, wykładowcy i naukowcy,

- urzędnicy, którzy pracują w organach władzy krytycznie ważnych dla funkcjonowania państwa,

- deputowani Rady Najwyższej, urzędnicy i funkcjonariusze – między innymi Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Państwowego Biura Śledczego, policji, Służby Wywiadu Zagranicznego, a nawet Służby Granicznej.
Wielu przedstawicieli służb mundurowych i tak bierze jednak udział w  odpieraniu rosyjskiej agresji, ponieważ należy to do ich obowiązków.

Kto może wyjechać za granicę?


„Teoretycznie wyjazd jest zabroniony dla wszystkich mężczyzn w wieku  18-60 lat.

Ale są od tej zasady liczne wyjątki.

Przede wszystkim są to  te osoby, które nie podlegają mobilizacji. Choć, na przykład, jeśli ktoś  jest opiekunem inwalidy, może wyjechać tylko w jego towarzystwie.  Oprócz nich są to także:

- wojskowi wyjeżdżający na szkolenia,

- działacze organizacji pozarządowych, wolontariusze, którzy wożą pomoc dla wojska i humanitarną,

- weterani wyjeżdżający na leczenie, którzy mają dokumenty wydane przez Sztab Generalny i Ministerstwo Obrony,

- kierowcy ciężarówek i autobusów,

- sportowcy wyjeżdżający w celu udziału w zawodach i treningach. Pozwolenie wydaje Ministerstwo Sportu,

- aktorzy, piosenkarze i inni artyści, którzy prowadzą działalność poza Ukrainą, w czasie której zbierają pieniądze dla armii czy tych, którzy ucierpieli w wyniku wojny. Pozwolenia wydaje Ministerstwo Kultury i Polityki Informacyjnej,

- osoby mieszkające na stałe za granicą,

- marynarze.

Co z tymi, którzy pozostali za granicą?


„Gdy 24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła otwarty atak na Ukrainę, na  granicy z Polską utworzyły się kolejki uchodźców. Ale była też grupa,  która szła w drugim kierunku, aby bronić swojej ojczyzny. Wielu  Ukraińców w wieku poborowym pozostało jednak za granicą. Ci, którzy  wrócą z zagranicy, raczej nie otrzymają żadnej kary, ponieważ nie  przewiduje jej prawo. Chyba, że wyjechali za granicę nielegalnie, na  przykład przez zieloną granicę. W ustawodawstwie nie ma też zapisów  mówiących o przymusowej mobilizacji po powrocie”.

Źródło zacytowanych fragmentów:

https://belsat.eu/pl/news/11-03-2023-ukraincy-w-polsce-kim-sa-mezczyzni-ktorzy-opuscili-ukraine

PS. Kawusiu, na pewno zdarzają się przypadki, o których piszesz i zdarzałyby się nawet wśród Polaków (gdybyśmy byli na miejscu Ukrainy), ale nie wrzucałbym wszystkich Ukraińców i Polaków do jednego worka.


Najważniejsze jest to, żeby Ukraina wygrała walkę o swoje prawo do wolności, bo jeśli wygra Rosja, to dopiero czeka nas eksodus uchodźców uciekających z Ukrainy.


Zdecydowanie trafne podsumowanie że dla nas jest Najlepiej żeby Ukraina wygrała tą wojnę. Z resztą też się zgadzam co piszesz.
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Czy Polsce grozi wojna? Co zrobi Putin? - Jarosław Wolski i Piotr Zychowicz

Kawusia
W odpowiedzi na pojawiła się wiadomość opublikowana przez szuw
                                                                                                                                         
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Czy Polsce grozi wojna? Co zrobi Putin? - Jarosław Wolski i Piotr Zychowicz

Kawusia
W odpowiedzi na pojawiła się wiadomość opublikowana przez szuw
Czy Polsce grozi wojna?
Ukraina nas przejmie bez wojny ,bo są tacy jak my 100 lat temu .
Mówiłam to zaraz jak zaczęła się wojna ,bo zobaczyłam to w oczy.
Mamy problem społeczny ,moja znajoma która jest menagerką w jednym z hoteli w Krakowie opowiada że Polki właściciel wymienił na Ukrainki i zaczął się problem z obsługą hotelu. Ona jako szef widzi że paniom nie chce się pracować ,są chamskie i roszczeniowe. Zaistniała taka sytuacja że jakaś znajoma znalazła się w trudnej sytuacji i poprosiła ją o pracę, Przyjęła ją ,ale 19  Ukrainek tak gnębiło tą kobietę że musiała odejść ,a ona jako szef nie mogła nic zrobić ,bo właściciel uparł się ze mają pracować Ukrainki. Do tego opowiada że one maja jakieś swoje podziały na wschodnie i zachodnie Ukrainki i kłócą się między sobą. Robota nie jest nawet tak po części zrobiona dobrze jak przez Polki, które były zatrudniane wcześniej. Nie mówiąc o tym że ma jeszcze w hotelu oligartów którzy płacą 30 tysięcy za miesiąc ,bo się im nie chce wynająć mieszkania w Krakowie ,bo musieli by sobie służącą zatrudnić.
Kolejna sprawa w niektórych dzielnicach w Krakowie strach wyjść na ulicę ,bo Ukraińcy są gorsi niż kibole . Bo ci przynajmniej nie dotykali kobiet. Podobno że zrobiło się niebezpiecznie ,jacyś Ukraińcy napadli Polaków i kazali im wołać Sława UKrainie ,kiedy Ci odmówili zostali tak pobici ,że znaleźli się w Krakowskim szpitalu .Całe zdarzenie miało miejsce koło bloku mojego znajomego. Oczywiście w TV  nic nie powiedzieli o całym zdarzeniu. A my dalej udajmy greków , ale ja tylko chciałam powiedzieć ze ostrzegałam na początku wojny i ostrzegam teraz, mamy poważny problem ,o czym się nie długo przekonacie. A że to było do przewidzenia dla ludzi myślących ,to już inna sprawa. Niektórzy zobaczyli problem od razu ,przynajmniej ich nie zaskoczy .
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Czy Polsce grozi wojna? Co zrobi Putin? - Jarosław Wolski i Piotr Zychowicz

szuw
Administrator
Ten post był aktualizowany .
Kawusia napisał/a
,moja znajoma która jest menagerką w jednym z hoteli w Krakowie opowiada że Polki właściciel wymienił na Ukrainki i zaczął się problem z obsługą hotelu. Ona jako szef widzi że paniom nie chce się pracować ,są chamskie i roszczeniowe.
Cześć Kawusiu,

Ciekawe, jak wyglądała ta sytuacja z „roszczeniowością” w rzeczywistości.
Może domagały się lepszych warunków pracy, godziwego traktowania, a może uczciwej zapłaty lub podwyżki? A dla szefa może to być odebrane jako roszczeniowość.

A czy Ty zgadzasz się na wszystko w swojej pracy? :)

Zresztą roszczeniowość to pojęcie względne :)

Podam Ci kilka przykładów:


Ukraiński kierowca Ubera, który został zaatakowany, ponieważ nie zgodził się na wejście do samochodu z piwem. Dla polskich pasażerów był roszczeniowy, dlatego postanowili go zbluzgać i uderzyć w twarz:

https://youtu.be/sXPqPF3N3_E?si=Z60H_QC128yWnzQ3 (film na YouTube)



Przykre jest to, że niektórzy komentujący pod filmem popierają  agresorów, a nie zaatakowanego Ukraińca.

Dwoje nastolatków z Ukrainy pobitych w Gdańsku:

Dla agresorów byli roszczeniowi, ponieważ mówili i śpiewali po ukraińsku.

„DZIEWCZYNKA TRAFIŁA DO SZPITALA ZE ZŁAMANĄ SZCZĘKĄ.

https://www.facebook.com/osrodek.monitorowania/videos/1756921311429458/ (film z pobicia)

Świętowali początek roku szkolnego. Kilkoro ukraińskich nastolatków nad wodą w Gdańsku. Rozmawiali, trochę podśpiewywali piosenki. Po ukraińsku.
I właśnie brzmienie języka nie spodobało się grupie troglodytów.
"Wypierdalać do siebie na Ukrainę!" - wrzeszczeli.
Potem zaczęli bić. Za to, że młodzi ludzie byli pełni radości, że trafili do bezpiecznego kraju, gdzie czeka ich może lepsza przyszłość... ”

Dla wielu internautów nawet ta dziewczyna poniżej jest „roszczeniowa”, ponieważ jest zbyt wesoła, zamiast wyp....alać na Ukrainę.




Osobiście mam pozytywne doświadczenie z Ukraińcami.

Panie przy kasie zachowują się normalnie, nie widzę różnicy między kasjerką z Polski a z Ukrainy.

Często też paczki dostarcza mi kurier z Ukrainy. Jeśli nie mogę odebrać przesyłki, zostawia ją w umówionym miejscu (przed domem), i również nigdy nie miałem problemu.

Nie słyszałem też, żeby moi znajomi skarżyli się na roszczeniowych Ukraińców.

Dlatego jestem w stanie uwierzyć, że zdarzają się jednostki roszczeniowe, jak wszędzie, natomiast nie wierzę, że wszyscy Ukraińcy są roszczeniowi :)

Poza tym staram się mieć pozytywne podejście do życia. Wolę pracować nad sobą niż szukać winy u innych.

Uważam, że prawdziwym problemem społecznym jest właśnie szukanie winnych własnych niepowodzeń wszędzie, tylko nie w sobie. W innych narodach, nacjach tylko nie we własnych...

Zaraz, zaraz, ale to już było, gdy ktoś szukał winnych:

Wybacz, jeśli nie odpisuję na komentarze. Nie ignoruję Cię. Najczęściej nie mam czasu na forumowe pisanie...
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Re: Czy Polsce grozi wojna? Co zrobi Putin? - Jarosław Wolski i Piotr Zychowicz

Kawusia
szuw napisał/a
Kawusia napisał/a
,moja znajoma która jest menagerką w jednym z hoteli w Krakowie opowiada że Polki właściciel wymienił na Ukrainki i zaczął się problem z obsługą hotelu. Ona jako szef widzi że paniom nie chce się pracować ,są chamskie i roszczeniowe.
Cześć Kawusiu,

Ciekawe, jak wyglądała ta sytuacja z „roszczeniowością” w rzeczywistości.
Może domagały się lepszych warunków pracy, godziwego traktowania, a może uczciwej zapłaty lub podwyżki? A dla szefa może to być odebrane jako roszczeniowość.

A czy Ty zgadzasz się na wszystko w swojej pracy? :)

Zresztą roszczeniowość to pojęcie względne :)

Podam Ci kilka przykładów:


Ukraiński kierowca Ubera, który został zaatakowany, ponieważ nie zgodził się na wejście do samochodu z piwem. Dla polskich pasażerów był roszczeniowy, dlatego postanowili go zbluzgać i uderzyć w twarz:

https://youtu.be/sXPqPF3N3_E?si=Z60H_QC128yWnzQ3 (film na YouTube)



Przykre jest to, że niektórzy komentujący pod filmem popierają  agresorów, a nie zaatakowanego Ukraińca.

Dwoje nastolatków z Ukrainy pobitych w Gdańsku:

Dla agresorów byli roszczeniowi, ponieważ mówili i śpiewali po ukraińsku.

„DZIEWCZYNKA TRAFIŁA DO SZPITALA ZE ZŁAMANĄ SZCZĘKĄ.

https://www.facebook.com/osrodek.monitorowania/videos/1756921311429458/ (film z pobicia)

Świętowali początek roku szkolnego. Kilkoro ukraińskich nastolatków nad wodą w Gdańsku. Rozmawiali, trochę podśpiewywali piosenki. Po ukraińsku.
I właśnie brzmienie języka nie spodobało się grupie troglodytów.
"Wypierdalać do siebie na Ukrainę!" - wrzeszczeli.
Potem zaczęli bić. Za to, że młodzi ludzie byli pełni radości, że trafili do bezpiecznego kraju, gdzie czeka ich może lepsza przyszłość... ”

Dla wielu internautów nawet ta dziewczyna poniżej jest „roszczeniowa”, ponieważ jest zbyt wesoła, zamiast wyp....alać na Ukrainę.




Osobiście mam pozytywne doświadczenie z Ukraińcami.

Panie przy kasie zachowują się normalnie, nie widzę różnicy między kasjerką z Polski a z Ukrainy.

Często też paczki dostarcza mi kurier z Ukrainy. Jeśli nie mogę odebrać przesyłki, zostawia ją w umówionym miejscu (przed domem), i również nigdy nie miałem problemu.

Nie słyszałem też, żeby moi znajomi skarżyli się na roszczeniowych Ukraińców.

Dlatego jestem w stanie uwierzyć, że zdarzają się jednostki roszczeniowe, jak wszędzie, natomiast nie wierzę, że wszyscy Ukraińcy są roszczeniowi :)

Poza tym staram się mieć pozytywne podejście do życia. Wolę pracować nad sobą niż szukać winy u innych.

Uważam, że prawdziwym problemem społecznym jest właśnie szukanie winnych własnych niepowodzeń wszędzie, tylko nie w sobie. W innych narodach, nacjach tylko nie we własnych...

Zaraz, zaraz, ale to już było, gdy ktoś szukał winnych:

O patrz ta Ukrainka szuka męża w Warszawie
A wiesz obywatele Ukrainy  wolą duże miasta ,a nie wsie. A ja poznałam też jednego fajnego Ukraińca ,co się interesował zielarstwem.Tak sobie o ziołach gadaliśmy w wolnym czasie w pracy ,przynosił zdjęcia pokazywał co zebrał ,właściwie on mi opowiedział pierwszy o muchomorze Amanitce,i to dzięki niemu zainteresowałam się bliżej.
W sumie pojechał do domu i nie wrócił bo wybuchła wojna ,mam nadzieję ze nie zginął.
Cieszę się ze ty taki Szuwarku Marcinie tolerancyjny ,takich mężczyzn nam trzeba na tym padole. Tylko nie wymieniajcie nas na Ukrainki ,bo my Polki najlepszeUmiemy gotować i pracować i robić przetwory na zimę.
Myślę ze Pokój Najważniejszy i powinniśmy do tego dążyć. Pozdrawiam czule
1 ... 3456